Po sprawieniu sensacji w lidze (wyjazdowa wygrana ze Sportingiem), w środę Academico Viseu przyjechało na Estadio do Dragao. Tym razem w niemal całkowicie zmienionym składzie, bo Puchar Ligi wymagał rotacji.
Na taki sam krok zdecydował się trener FC Porto, rezygnując z Jakuba Kiwiora i Jana Bednarka w obronie. A nawet z całego ustawienia z czterema obrońcami. Z trzech Polaków reprezentujących Dragoes zobaczyliśmy tylko Bednarka, który wszedł na boisko w 78. minucie.
Eksperymentalne zestawienie Smoków nie powstrzymało ich od wygranej, choć jej rozmiar nie rzuca na kolana. Jedynego gola zdobył z rzutu karnego Santiago Gimenez, co oznacza dość niską skuteczność przy 17 oddanych uderzeniach gospodarzy.
Niemniej, zwycięstwo oznacza awans do półfinału Pucharu Ligi, który odbędzie się w formule final four w styczniu w Leirii. Środowy mecz to także 50. wygrany mecz Francesco Fariolego jako trenera drużyny Porto.
Po spotkaniu przyznał, że zdecydował się na trójkę w obronie z uwagi na… Oskara Pietuszewskiego. Przypomnijmy, że drobny uraz wyeliminował nastolatka z sobotniego meczu ligowego i środowego ćwierćfinału.
"Po sytuacji z Oskarem i jego kontuzji mamy mniej możliwości na wahadłach. Chciałem dać odpocząć Pepê, który grał do tej pory w każdym meczu, a także Borji. Zmieniliśmy strukturę, czego wcześniej nigdy nie robiliśmy. W Turcji grałem w ten sposób przez sześć lub siedem miesięcy. Uznałem, że przy dobrym przygotowaniu zawodnicy mogą zrozumieć ten system, ponieważ zasady pozostają takie same. Bardzo dobrze sobie z tym poradzili" – powiedział zadowolony Farioli.

