Bayern – Dortmund 2:2
Bayern i Borussia Dortmund po siedmiu kolejkach pozostawały niepokonane. Oba zespoły wygrały pięć razy i dwukrotnie zremisowały. Bawarczycy strzelili w pierwszych trzech domowych kolejkach 18 goli, co było rekordem Bundesligi na tym etapie sezonu. Borussia zachowała pięć czystych kont, wyrównując tym samym klubowy rekord po pierwszych siedmiu kolejkach. Było to więc starcie najlepszego ataku z najlepszą obroną.
Goście marzą o pierwszym ligowym tytule od sezonu 2011/12, jednak pod koniec października jest jeszcze za wcześnie, by mówić o mistrzostwie. Der Klassiker mógł jednak wiele wyjaśnić. Po dwóch kolejnych meczach z czystym kontem piłkarze BVB mieli szansę zanotować trzeci taki mecz w lidze po raz pierwszy od września ubiegłego roku.
Po upływie pierwszych 30 minut wydawało się, że mogą osiągnąć ten cel. Później system VAR nie uznał gola Bellinghama, a w 38. minucie piłka zatrzepotała w siatce po drugiej stronie boiska. Konrad Laimer otworzył wynik i zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie.
W 56. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Harry Kane, ale chwilę później aktualny zdobywca Złotej Piłki asystował przy golu Upamecano. Co ciekawe, Anglik ma na koncie osiem asyst w 13 meczach tego sezonu, czyli o jedną więcej niż w 51 spotkaniach poprzednich rozgrywek.
Ostatecznie zespoły podzieliły się punktami. Choć po golu Guirassy'ego Dortmund przegrywał po upływie godziny gry, w 89. minucie bohaterem gości został portugalski napastnik Fabio Silva. Obie drużyny mają więc po 18 punktów i zajmują dwa pierwsze miejsca w tabeli, a Bayern prowadzi dzięki lepszemu bilansowi bramek.

