Duży sukces Ratajskiego, ale jest niedosyt. Polak przegrywa w półfinale European Tour

Zaktualizowany
Krzysztof Ratajski w półfinale European Tour w Sindelfingen
Krzysztof Ratajski w półfinale European Tour w Sindelfingen ČTK / imago sportfotodienst / Sandy Dinkelacker

Krzysztof Ratajski powtórzył duży sukces z Monachium i dotarł do półfinału European Tour 5 w Sindelfingen. Niestety ponownie przegrał w tej fazie, lepszy od niego był Ross Smith, który wygrał 7:5.

Wielki emocje i rewanż na Noppercie w ćwierćfinale

Ratajski kapitalnie rozpoczął ćwierćfinałowy mecz w Sindelfingen. Polak otwierał mecz, a już w drugim legu przełamał rywala i prowadził 3:0 w meczu rozgrywanym do sześciu wygranych legów. 

Wyglądało na to, że Krzysztof pewnie zmierza do drugiego z rzędu półfinału European Tour, ale wtedy do głosu zaczął dochodzić Noppert, który wygrał trzy legi z rzędu i doprowadził do remisu. Od tego momentu emocji nie brakowało. 

Przy stanie 4:4 Ratajski nie zdołał utrzymać swojego licznika i wydawało się, że Noppert za moment "ukradnie" mecz Polakowi. Wtedy jednak Krzysztof zagrał spektakularnie. Pierwsze pięć lotek trafiło idealnie w T20 i Ratajski szybko się ustawił i zamknął lega na D16. To oznaczało, że w deciderze zaczynał jako pierwszy. 

Tam jako obaj szli niemal równo. Ratajski „ustawił się” na 109 do końca, a Nopper miał 111. Polak jako pierwszy doszedł do lotki meczowej, ale nie trafił D16. Holender miał swoją okazję na D20, ale również spudłował. To dało Krzysztofowi trzy szanse na zakończenie na D8. Wykorzystał drugą i tym samym awansował do półfinału, rewanżując się Noppertowi za porażkę w półfinale European Tour 4 w Monachium, który miał miejsce 6 kwietnia. 

W trakcie dzisiejszego starcia doszło do małego spięcia, kiedy Noppert miał pretensję do Ratajskiego o przekładanie lotek w dłoni, kiedy on przymierzał się do zakończenia lega. Panowie wyjaśnili sobie to po zakończeniu boju. 

Dużo niewykorzystanych szans w półfinale, tym razem to Smith wziął rewanż za Monachium 

Krzysztof Ratajski miał za sobą jeden udany rewanż za Monachium, ale teraz liczył, że rewanżu nie będzie, bo Ross Smith przegrał z Polakiem w Bawarii w 1/8 European Tour 4. 

Mecz rozpoczął się źle, bo Polak miał problemy z zamykaniem legów i szybko przegrywał 0:3 z dwoma przełamaniami. Ratajski opanował jednak emocje i wrócił do gry, doszedł do stanu 2:3, ale wciąż potrzebował jeszcze jednej "kradzieży" lega. 

Był tego bardzo blisko przy stanie 3:4. Wtedy posłał aż siedem idealnych lotek i miał kilka szans na zakończenie lega, ale ich nie wykorzystał, z czego skorzystał rywal. Niestety do końca przełamań już nie oglądaliśmy i to Ross Smith zagra w finale po zwycięstwie 7:5.

Drugi z rzędu półfinał European Tour to ogromny sukces Ratajskiego, który stabilizuje swoją pozycję w rankingu, choć pozostaje niedosyt, bo dziś na dystansie prezentował się bardzo dobrze, ale zabrakło skuteczności na zamknięciach.