Bez niespodzianki w Zielonej Górze, Falubaz pewnie wygrywa z Włókniarzem

Bez niespodzianki w Zielonej Górze, Falubaz pewnie wygrywa z Włókniarzem
Bez niespodzianki w Zielonej Górze, Falubaz pewnie wygrywa z WłókniarzemPAP/Lech Muszyński

W Zielonej Górze doszło do pojedynku dwóch dotychczas najsłabszych zespołów ekstraligi, które w poprzednich trzech kolejkach doznały porażek. W piątek niespodzianki jednak nie było i faworyzowany Falubaz, ku uciesze swoich kibiców, zapisał na konto pierwsze dwa punkty w tym sezonie.

To był "mecz do jednej bramki". Falubaz od początku zdominował rywali i miał kontrolę nad wydarzeniami na torze do samego końca. Jego liderzy zrobili swoje, a do tego znakomicie zaprezentował się junior Mitchell McDiarmid. Bezbłędny był kapitan Falubazu Przemysław Pawlicki, który zakończył zawody z kompletem 15 punktów.

W zespole spod Jasnej Góry z walecznej strony pokazał się Rohan Tungate, biegi potrafili wygrywać także Mads Hansen i Jaimon Lidsey, ale nie byli aż tak groźni dla rywali, jak ich kolega z Australii. Reszta zawodników Włókniarza była jedynie tłem dla żużlowców z Zielonej Góry.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenie Falubazu. Najpierw Pawlicki z Dominikiem Kuberą nie dali żadnych szans Lidseyowi i Jakubowi Miśkowiakowi, wygrywając pewnie podwójnie. W starciu juniorów też było 5:1 i ponownie para gości była bezradna. Radość miejscowych fanów nieco przygasili Tungate i Sebastian Szostak pokonując 4:2 Leona Madsena i Michała Curzytka, ale pierwsza seria zakończyła się wygraną Zielonogórzan 4:2.

Szósty wyścig zakończył się remisem, w kolejnym napięcia przed taśmą nie wytrzymał Lidsey, dotknął jej i został wykluczony. W jego miejsce pojechał młodzieżowiec Szymon Ludwiczak. W powtórce Madsen z McDiarmidem wygrali 5:1. Drugą serię miejscowi zamknęli wygraną 4:2, a kibice byli świadkami skutecznej jazdy Andrzeja Lebiediewa, który gonił i wyprzedził Tungate’a. Na tym etapie rywalizacji Falubaz wygrywał z Włókniarzem 28:14.

Ósmy wyścig Częstochowianie wygrali 4:2, gdyż Hansena i Miśkowiaka zdołał po walce rozdzielić Madsen. Kolejny bieg to czwarty komplet Falubazu za sprawą znakomitej jazdy Lebiediewa i Kubery, którzy byli szybsi Lidseya i Szostaka.

Okrasą 10. biegu była ładna walka Tungate’a i Pawlickiego. Ten drugi długo atakował Australijczyka i w końcu na ostatniej prostej minął go, co oznaczało zwycięstwo gospodarzy 4:2.

W 11. biegu doszło do pierwszego i jedynego upadku. Panowanie nad motocyklem podczas pogoni za rywalami stracił McDiarmid i sędzia go wykluczył. Australijczyk sam wrócił do parkingu. Za drugim podejściem osamotniony Kubera był wolniejszy od Lidseya oraz Hansena i Włókniarz po raz pierwszy wygrał wyścig 5:1. Nadal jednak tracił do przeciwnika 14 punktów.

Riposta miejscowych była natychmiastowa, gdyż w następnym wyścigu Pawlicki i McDiarmid pokonali rywali 5:1, w meczu było 45:27 i już nic nie mogło odebrać zwycięstwa Falubazowi. Fazę zasadniczą gospodarze zwieńczyli wygraną 4:2 i przed wyścigami nominowanymi mieli 20 punktów więcej od Włókniarza.

Bieg numer 14 Włókniarz wygrał 4:2, a na koniec piątkowego ściągania na stadionie przy Wrocławskiej w Zielonej Górze gospodarze postawili kropkę nad i – Pawlicki do spółki z Madsenem pokonali 5:1 Hansena i Tungate’a ustalając końcowy wynik na 56:34.