Dzięki temu fenomenalnemu występowi Boozer, wybrany z trzecim numerem w drafcie stał się drugim najmłodszym koszykarzem w historii NBA, który uzyskał triple-double. W chwili osiągnięcia tego wyniku miał zaledwie 19 lat i 103 dni – ustępuje jedynie Joshowi Giddeyowi, który w 2022 roku dokonał tego wyczynu w wieku 19 lat i 84 dni.
"To fajna sprawa" – skomentował Boozer. "Zamierzam po prostu utrzymać to tempo. Sezon dopiero się zaczął, przed nami wciąż 77 meczów" – dodał.
Siedmiu innych zawodników Grizzlies zdobyło dwucyfrową liczbę punktów, w tym trzech graczy wchodzących z ławki. Najskuteczniejszym rezerwowym Memphis był Isaiah Stewart, który uzyskał 18 punktów. W drużynie Blazers liderem był Deni Avdija – zdobył 24 punkty, miał dziewięć zbiórek i siedem asyst.
Oprócz Memphis, jedyną niepokonaną drużyną pozostają Houston Rockets, którzy również legitymują się bilansem 5-0.
Dopiero za piątym razem udało się drużynie z Nowego Orleanu – Pelicans pod wodzą Jeremiaha Fearsa (22 punkty, 13 asyst, 8 zbiórek) odnieść swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując Sacramento Kings 132:120.
"Nie zaczęliśmy najlepiej, ale jedno jest pewne – sytuacja zaczyna się zmieniać na lepsze" – powiedział 20-letni rozgrywający, odnosząc się do trudnego początku rozgrywek, w których Pelicans przegrali cztery pierwsze spotkania.
Dla Sacramento jest to piąta porażka z rzędu, mimo znakomitego występu debiutanta Dariusa Acuffa Jr. (34 punkty, 14 asyst), który po zdobyciu 33 punktów w meczu przeciwko Portland w zeszłym tygodniu, ponownie pokazał się ze świetnej strony. Innym zespołem bez zwycięstwa pozostają Brooklyn Nets (0-4), którzy pauzowali.
Atlanta Hawks odnieśli cenne zwycięstwo nad Cleveland Cavaliers (114:111), głównie dzięki znakomitej trzeciej kwarcie, w której zdobyli 43 punkty.
Onyeka Okongwu zanotował 29 punktów i 12 zbiórek, Nickeil Alexander-Walker zdobył 25 punktów, a Aaron Wiggins, wchodząc z ławki, dołożył 20 punktów dla Hawks. Dzięki temu "Jastrzębie" (3-3) zaliczyli pierwszą wygraną na własnym parkiecie w sezonie 2026/2027.
Końcówka spotkania była pełna emocji – Donovan Mitchell (22 punkty) dwukrotnie próbował trafić za trzy punkty, co mogło doprowadzić do dogrywki dla Cavaliers, jednak obie próby okazały się niecelne.
