W hali American Airlines Center w Dallas Kyrie Irving zdobył dla gospodarzy 35 pkt, z czego 26 po przerwie, a Cooper Flagg – 33. Najlepszym strzelcem gości był Kevin Durant – 28. Gwiazdor, który w całej karierze trafia rzuty wolne z 88-procentową skutecznością, spudłował jednak dwie ważne próby z linii na 1.53 przed końcem czwartej kwarty, gdy rywale prowadzili dwoma punktami. Jabari Smith jr dodał 22 pkt.
Spotkanie zainaugurowało rywalizację w NBA Cup.
"Rakiety" z bilansem 5-1 zajmują drugie miejsce w Konferencji Zachodniej, za rewelacyjnie spisującymi się na początku rozgrywek Memphis Grizzlies (5-0).

Z udanego początku sezonu cieszą się także Philadelphia 76ers, którzy wygrali pięć z sześciu spotkań i wraz z Detroit Pistons prowadzą na Wschodzie. W piątek już po raz drugi pokonali broniących tytułu New York Knicks, tym razem 98:93 na własnym parkiecie. Tyrese Maxey uzyskał dla zwycięzców 27 punktów, a LeBron James miał ich 20, dorzucając do tego dziewięć zbiórek i osiem asyst.
Pozyskany przed sezonem "Król James" rozegrał najlepszy mecz w barwach Sixers. Szczególnie ważne były jego akcje w końcówce meczu, gdy rzut z dystansu Jalena Brunsona dał gościom prowadzenie 90:89, mimo że wcześniej różnica wynosiła 11 punktów na korzyść gospodarzy.
Wtedy na parkiecie Xfinity Mobile Arena swoje możliwości pokazał 41-letni James. W kolejnej akcji powstrzymał OG Anunoby'ego, po czym po długim driblingu sam trafił z wyskoku, pomagając Sixers odzyskać prowadzenie. Minutę później, na 11,9 s przed ostatnią syreną, wykończył akcję dobitką, dając drużynie pięciopunktowe zwycięstwo.
"Już wcześniej był dobry, ale to był zdecydowanie jego najlepszy mecz" – skomentował jego występ trener "Szóstek" Nick Nurse. Natomiast kolega z zespołu i najlepszy tego dnia strzelec Tyrese Maxey, nazwał Jamesa "spokojną obecnością" w końcówkach meczów. Przywództwo LeBrona było głównym powodem, dla którego drużyna wszystkie pięć zwycięstw wypracowała w decydujących momentach.
"Ostatecznie to LeBron James. Po prostu potrafi robić takie rzeczy jak dziś wieczorem, zdobywając kilka ważnych punktów" – ocenił Maxey.

W zespole aktualnych mistrzów, który wygrał tylko dwa z sześciu pierwszych spotkań, wyróżnili się w piątek Brunson – 24 i Karl-Anthony Towns – 22 i 12 zbiórek.
Tego dnia znakomity mecz w swoim nowym klubie rozegrał także inny gwiazdor NBA, Giannis Antetokounmpo. W Miami uzyskał swoje drugie triple-double w sezonie, a jego Heat pokonali Indiana Pacers 145:124. Reprezentant Grecji w 31 minut zdobył 31 punktów, miał 18 zbiórek i 10 asyst. W ataku wspierali go Bam Adebayo – 27 i Klay Thompson – 25, w tym siedem celnych "trójek". Był to jego najlepszy mecz od momentu dołączenia do klubu z Florydy.
W ekipie Indiany wyróżnili się Quenton Jackson – 24 i Andrew Nembhard – 22.
