Magda Linette niestety w ostatnich miesiącach nie imponuje formę. Polka wygrała zaledwie 1 z ostatnich 7 pojedynków. Miał on miejsce w Toronto, kiedy pokonała 3:6; 6:1; 6:4 Carol Zhao (767. WTA).
Polka zdecydowała się rozpocząć azjatycką część w Seulu, gdzie rozgrywane są zawody rangi WTA 250. Linette, obecnie 74. rakieta świata, jest w Korei Południowej rozstawiona z numerem 7.
W pierwszej rundzie jej rywalką była Darja Astachowa (203. WTA), która dostała się do głównej drabinki przez kwalifikacje.
Czytaj także: Maja Chwalińska zaczęła turnieju w Singapurze od pewnego zwycięstwa

W mecz lepiej weszła Polka, która w drugim gemie przełamała rywalkę. W kolejnych dwóch żadna z tenisistek nie zdołała utrzymać serwisu. Tę serię przerwała Linette, która objęła prowadzenie 4:1.
Astachowa w szóstym gemie broniła trzech break pointów, ale zrobiła to skutecznie i pozostała w grze. Do końca seta nie oglądaliśmy już przełamań i Polka wygrała 6:3. Druga partia miała zupełnie inny, niespodziewany przebieg. Magda rozpoczęła od przełamania, ale kolejne sześć gemów na swoje konto zapisała Rosjanka.
Zdecydowanie najbardziej wyrównana była ostatnia odsłona. Linette zaczęła bardzo dobrze, bo prowadziła 2:0, ale kolejne trzy gemy wygrała Astachowa i prowadziła 3:2 z przewagą przełamania. Magda odpowiedziała, wygrała gema serwisowego rywalki i był remis.
Polka wyszła na prowadzenie 4:3, ale niestety w dziewiątym gemie zdołała obronić jednego z dwóch break pointów i niespodziewanie Darja serwowała po zwycięstwo w meczu. Rosjanka nie zdołała utrzymać nerwów na wodzy, Linette wykorzystała trzeciego break pointa i doprowadziła do remisu 5:5. W jedenastym gemie Astachowa miała 30-0, ale kolejne punkty zdobyła Magda, obejmując prowadzenie 6:5. Polka po odrobieniu strat nie chciała czekać na tie-breaka, wywarła presję na Rosjance, miała dwie piłki meczowe, ale żadnej z nich nie wykorzystała.
W tie-breaku zdecydowanie lepsza była Darja i wygrała cały mecz 3:6; 6:1, 7:6(2). Mecz trwał 2 godziny i 48 minut.
