Przejdź do głównej treści

Rune świętuje wielkie zwycięstwo w Davis Cup po 11 miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją

Holger Rune pokazał wielki potencjał w swoim powrocie
Holger Rune pokazał wielki potencjał w swoim powrocieCredit: Liselotte Sabroe / Ritzau Scanpix / AFP / Profimedia

11 miesięcy po zerwaniu ścięgna Achillesa podczas turnieju w Sztokholmie, Holger Rune (23) wrócił do tenisa na najwyższym poziomie, odnosząc zwycięstwo, które wyrównało stan rywalizacji Danii z Bułgarią w meczu Pucharu Davisa. Pokonał w drugim meczu singlowym dnia Iliyana Radulova (21) 6:3, 6:3.

Centrum danych meczu Rune – Radulov

Po 335 dniach bez rozegrania żadnego spotkania, Rune wrócił do rywalizacji. Przy pełnych trybunach na Royal Stage w Hillerod, zawodnik z północy pewnie wygrał swój mecz powrotny z Radulovem.

Przy prowadzeniu Bułgarii w rywalizacji, Holger odczuwał presję w swoim pierwszym meczu po dokładnie 11 miesiącach przerwy. Potrafił jednak dobrze sobie z nią poradzić, mimo nieco nierównego początku.

Rune był niesiony dopingiem blisko 3 000 kibiców obecnych na trybunach już od rozgrzewki, a atmosfera jeszcze bardziej się podgrzała, gdy zdobył pierwszy punkt, a następnie pierwszy gem. 

To nie był łatwy mecz, mimo że jego rywal zajmuje 596. miejsce w światowym rankingu. Iliyan był bardzo obiecującym juniorem, ale wciąż czeka na przełom w cyklu ATP. Mimo to szybko pokazał wysoki poziom gry z głębi kortu i jako pierwszy przełamał serwis, wychodząc na prowadzenie 3:2.

Duńczyk zyskiwał coraz większą regularność w wymianach w połowie pierwszego seta, podnosząc poziom gry ponad swojego przeciwnika i po serii czterech wygranych gemów z rzędu zakończył partię wynikiem 6:3 w 36 minut.

"To było dość trudne"

Radulov potrafił postawić się w niektórych wymianach, obaj zawodnicy bez wytchnienia wymieniali uderzenia z głębi kortu, ale po długim pierwszym gemie drugiego seta gospodarz zdobył trzecie z rzędu przełamanie.

Holger Rune nie miał większych problemów przy własnym serwisie i pewnie zmierzał po zwycięstwo w swoim powrocie. Były zawodnik z Top 10 światowego rankingu zakończył mecz po godzinie i 25 minutach, przełamując serwis rywala i ustalając wynik na 6:3 po akcji, w której zachwycił publiczność efektownym skrótem.

Gospodarz był wyraźnie wzruszony, gdy podsumowywał swoje zwycięstwo w meczu powrotnym. "Wow. To szaleństwo. To szaleństwo" – powiedział, szukając odpowiednich słów.

"To było dość trudne. Oczywiście to była pechowa kontuzja, ale bardzo ciężko trenowaliśmy. Codziennie wstawałem, żeby przechodzić rehabilitację tylko po to, by móc tu być. To idealny sposób na rozpoczęcie, przed najlepszą publicznością na świecie" – powiedział dla dr.dk.