Przejdź do głównej treści

Semeniuk: Powinniśmy być zadowoleni z tego, jak się prezentujemy

Semeniuk: Powinniśmy być zadowoleni z tego, jak się prezentujemy
Semeniuk: Powinniśmy być zadowoleni z tego, jak się prezentujemyPAP/Darek Delmanowicz

Polscy siatkarze przed ostatnim meczem w grupie B są pewni awansu do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. Po efektownym zwycięstwie nad Ukrainą 3:0 pozostają niepokonani w turnieju. - Powinniśmy być naprawdę zadowoleni z tego, jak się prezentujemy - stwierdził przyjmujący Kamil Semeniuk.

Semeniuk we wtorkowym meczu z Ukrainą występował w roli zmiennika. Odegrał ważną rolę w drugim secie, gdy przy jego mocnej zagrywce Polacy wygrali siedem akcji z rzędu. Zanotował w tym dwa asy serwisowe.

"Bardzo się z tego faktu cieszę, że jak już wchodzę, to faktycznie coś się udaje na boisku pokazać, dołożyć cegiełkę do wygrania seta czy całego spotkania, tak że jestem na pewno zadowolony. Fajnie, że wygraliśmy, kolejne zwycięstwo bez straty seta, z bardzo trudnym i mocnym rywalem. Jesteśmy na pewno zadowoleni, ale nie jesteśmy hurra optymistami, bo gramy jeszcze ostatnie spotkanie z reprezentacją Bułgarii, na ich terenie, będzie pełna hala, dużo emocji, tak że będzie kolejna okazja, żeby zagrać ciężkie spotkanie przed późniejszą fazą" - podsumował Semeniuk.

"Nie ma co zapeszać, ale faktycznie dobrze to wszystko wygląda, jak patrzę na chłopaków z boku, to też uważam, że jesteśmy naprawdę w bardzo dobrej dyspozycji. Miejmy nadzieję, że ta forma będzie jeszcze zwyżkowała przy dalszej fazie tego turnieju, ale powinniśmy być naprawdę zadowoleni z tego, jak się prezentujemy. Myślę, że to jest efekt tego, jak trenujemy" - podkreślił przyjmujący.

Biało-czerwoni wcześniej mierzyli się z niżej notowanymi rywalami i mecz z Ukrainą miał być ich pierwszym poważnym sprawdzianem.

"Na pewno jest to potwierdzenie tego, że dobrze trenujemy, że dobrze wyglądamy na boisku. W końcu, powiedzmy sobie szczerze, był to rywal z naprawdę wyższej półki niż w poprzednich trzech spotkaniach. Oczywiście z pełnym szacunkiem do tych reprezentacji, ale tutaj mogliśmy się skonfrontować z drużyną, która ma naprawdę bardzo dobrą zagrywkę, fajnie gra w ataku. Na pewno cenne dla nas zwycięstwo, doświadczenie w tym turnieju, teraz faktycznie mogliśmy sobie zobaczyć, na jakim jesteśmy etapie z naszą dyspozycją" - ocenił Semeniuk.

Trener Polaków Nikola Grbić, mimo bardzo dobrego występu swoich podopiecznych, miał do nich jednak kilka uwag po spotkaniu.

"Było kilka tych sytuacji, które mogliśmy skończyć wcześniej. Nie jest tak, że nie jestem zadowolony, ale widzę, że jest jeszcze trochę momentów, w których możemy być lepsi. Ja chcę, żeby mój zespół był najlepszy, cały czas. Bo potem będziemy grać z zawodnikami, którzy zagrywają jeszcze mocniej i nie masz pojęcia, kiedy będą mogli zagrać dwa asy. Na końcu walczysz, walczysz, jest po 23, dwa asy i koniec. I przegrasz. Dlatego ja chcę cały czas, żeby moi zawodnicy byli skoncentrowani. Presja musi być cały czas" - zaznaczył Serb.

Ostatnim meczem grupowym Polaków będzie środowe starcie z aktualnym wicemistrzem świata Bułgarią, zaplanowane na 18 czasu polskiego.