W styczniu 2023 roku, krótko po triumfie Argentyny na mistrzostwach świata w Katarze, Chelsea zapłaciła za Fernandeza Benfice 121 milionów euro, co wtedy było rekordem angielskiej Premier League.
Od tamtej pory Argentyńczyk rozegrał dla Chelsea 170 meczów, strzelił 31 goli i zanotował 30 asyst. Pod wodzą Mareski radził sobie na Stamford Bridge bardzo dobrze – właśnie wtedy pokazał jedne ze swoich najlepszych występów. Jednak włoski trener w styczniu opuścił londyński klub, a następnie przejął po Pepie Guardioli Manchester City.
To właśnie nowy szkoleniowiec zażyczył sobie sprowadzić Fernandeza do Manchesteru. Citizens musieli więc spełnić żądania klubu ze Stamford Bridge dotyczące kwoty transferu.
Po dołączeniu do Manchesteru City Argentyńczyk powiedział: "Każdy piłkarz chce być częścią takiego klubu, bo wszyscy wiedzą, jak dobrze zarządzany jest City".
"Nie mógłbym być szczęśliwszy, że tu jestem, i jestem gotowy na wyzwanie, jakim jest pomoc City w dalszym zdobywaniu trofeów. To klub stworzony z myślą o sukcesie".
"Jeśli przyjrzeć się składowi, widać, że City ma wysoką jakość na każdej pozycji. Chcę uczyć się od moich nowych kolegów z drużyny i stać się lepszym piłkarzem".
Transfer Fernandeza za 145 milionów euro pobił od razu kilka rekordów. Fernandez nie tylko wyrównał rekord Isaka, ale został także najdroższym środkowym pomocnikiem w historii oraz najdroższym argentyńskim piłkarzem wszech czasów. Łącznie kluby zapłaciły za jego usługi już 266 milionów euro. Więcej w przeszłości kosztowali tylko Belg Romelu Lukaku (376) i Brazylijczyk Neymar (400).
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

Transfer został sfinalizowany w ostatnich godzinach przed zamknięciem letniego okna transferowego, które w Anglii trwało do północy we wtorek. Chelsea chciała zastąpić argentyńskiego pomocnika Laminem Camarą z AS Monaco, jednak francuski klub w ostatniej chwili wycofał się z umowy.
