De Zerbi zdeterminowany, by pozbyć się "negatywnych myśli" – Spurs walczą o utrzymanie

Tottenham walczy o utrzymanie w Premier League
Tottenham walczy o utrzymanie w Premier LeagueAction Images via Reuters / Jason Cairnduff

Trener Tottenhamu Hotspur Roberto De Zerbi chce uciszyć negatywne myśli w głowach swoich piłkarzy, gdyż drużyna walczy o pozostanie w Premier League, mając dwa punkty straty do bezpiecznej strefy na cztery kolejki przed końcem sezonu.

Spurs odnieśli pierwsze ligowe zwycięstwo od grudnia, pokonując w miniony weekend ostatnią w tabeli drużynę Wolves, ale spotkanie przyniosło poważny cios, gdy ofensywny pomocnik Xavi Simons zerwał więzadła krzyżowe i nie zagra już do końca sezonu.

W niedzielę podopieczni De Zerbiego zmierzą się na wyjeździe z piątą w tabeli Aston Villą, a trener, który objął zespół miesiąc temu, chce pozbyć się negatywnej atmosfery wokół występów drużyny.

"Posłuchajcie, chcę to powiedzieć jasno. Najważniejszym wyzwaniem jest teraz uciszenie głosu w nas samych, w piłkarzach, w sztabie, wśród fanów" – powiedział dziennikarzom w piątek.

"Ten głos podsuwa negatywne myśli i mówi: "mamy pecha, mamy za dużo kontuzji. Straciliśmy Xaviego Simonsa, który w dwóch ostatnich meczach był jednym z najważniejszych zawodników dla nas. Nasz sztab medyczny nie jest wystarczająco dobry, murawa na stadionie jest zła... wygranie dwóch czy trzech meczów z rzędu jest niemożliwe, bo nie wygraliśmy żadnego spotkania w 2026 roku". Uważam, że to wszystko są negatywne rzeczy i to bzdury".

De Zerbi podkreślił, że należy skupić się na jakości piłkarzy Spurs, którzy zdobyli cztery punkty w dwóch ostatnich spotkaniach.

"Jedziemy grać z jednym z najlepszych zespołów... ale jeśli Tottenham wygra na Villa Park, to nie będzie cud. Może przegramy, ale mamy jakość, by wygrać ten mecz. To nie jest cud. Musimy być pozytywnie nastawieni" – dodał.

Maddison może odegrać swoją rolę

De Zerbi poinformował, że pomocnik James Maddison, który wrócił już na ławkę rezerwowych, ale jeszcze nie zagrał po kontuzji więzadeł krzyżowych odniesionej w sierpniu, może odegrać swoją rolę w końcówce sezonu.

"Chciałbym wystawić go do gry, bo to wyjątkowy piłkarz, ale musimy brać pod uwagę jego dyspozycję fizyczną i wiele innych czynników. Uważam jednak, że może być ważny w trzech najbliższych meczach" – dodał szkoleniowiec.

Włoch zapewnił, że Spurs, którzy w poprzednim sezonie zajęli 17. miejsce, zrobią wszystko, by latem na rynku transferowym uniknąć kolejnej walki o utrzymanie.

"Latem możemy zrobić wszystko. Wszystko. Będziemy mieli dużo czasu, by rozmawiać o piłce, o rynku transferowym, o wszystkim, co możemy poprawić. I zrobimy to" – zapowiedział.