W Polsce jego nazwisko zyskało silną markę po występach w Jagiellonii Białystok podczas wypożyczenia w kampanii 2024/25. Rozegrał 43 mecze w jednym sezonie (wliczając puchary), zdobył siedem goli i dokładając trzy asysty.
Dlatego – gdy rozstał się z tureckim Kocaelisporem po jednym sezonie w pierwszym składzie – błyskawicznie Darko Czurlinow znalazł się na radarze polskich zespołów. Weekend zaczął w Łodzi, gdzie miał wzmocnić kadrę Widzewa. Odbył już nawet testy medyczne, ale ostatecznie nie trafił do RTS-u.
26-latek wyceniany obecnie na 1,4 mln euro wyjechał z Łodzi niespodziewanie dla działaczy z Piłsudskiego, by podpisać umowę na dwa sezony z Pogonią Szczecin. Według strony łódzkiej piłkarz "uciekł" bez słowa przed podpisaniem umowy.
Szorstka wymiana "wyjaśnień"
Nieoficjalne sygnały wskazywały, że Pogoń nie oferowała istotnie lepszego wynagrodzenia od Widzewa, za to z Łodzianami Czurlinow nie mógł dogadać się w sprawie premii za złożenie podpisu na umowie. Nieco inne światło na sprawę rzuciło wyjaśnienie Alexa Haditaghiego na platformie X:
"Nie oferowaliśmy więcej pieniędzy. W rzeczywistości nasza oferta finansowa była niższa. Byliśmy transparentni co do tego, na co nas stać i nie przekroczyliśmy limitu. To, co przekonało Darko i jego rodzinę, to projekt piłkarski: progresywny styl gry trenera Óscara Garcíi, relacja Darko z Ziemowitem Deptułą oraz silne relacje Tana Keslera z jego przedstawicielami, prawnikami i szerszą siecią piłkarską" - uzasadnia biznesmen prowadzący Pogoń.
Jak zwykle barwna, opowieść inwestora nie do końca pokrywa się z faktami. Haditaghi przekonuje chociażby, że "dostrzegliśmy Darko jakieś półtora roku temu, gdy zdobył przeciwko nam gola, który ostatecznie uniemożliwił Pogoni awans do Europy". Brzmi jak wydarzenie zapadające mocno w pamięć, tyle że nie miało miejsca. Czurlinow nigdy nie zdobył gola przeciwko Pogoni.
Haditaghi przekonuje, że po kilku godzinach intensywnych starań o piłkarza Portowcy "wysłali po niego samochód". Na tę część odpowiedział właściciel Widzewa Robert Dobrzycki: "Tak, zgadza się, samochód odebrał go z hotelu Puro w Łodzi, za który zapłacił Widzew".
Przed przyjazdem do Polski w 2024 roku, Czurlinow grał wyłącznie na zachodzie. Karierę rozpoczynał w młodzieżowych zespołach 1. FC Koln, stamtąd trafił do Schalke 04 Gelsenkirchen, by następnie podpisać umowę z Burnley. W angielskiej Championship ostatecznie się nie zadomowił, wybrał regularną grę w Polsce i Turcji.
Pozostaje też reprezentantem swojej ojczyzny w meczach międzynarodowych. Na swoim koncie ma także 42 występy w reprezentacji Macedonii Północnej, z którą rywalizował w meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy i świata.

W czołowych ligach europejskich, a także w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trwa letnie okno transferowe. W stale aktualizowanym trackerze można śledzić informacje o sfinalizowanych i planowanych transferach, a także spekulacje i nowości dotyczące kontraktów zawodników.
