Piast odniósł trzecie kolejne ligowe zwycięstwa, a razem z Pucharem Polski wygrał cztery spotkania z rzędu.
"Najważniejsze zwycięstwo, wyjazdowe zwycięstwo i kolejne czwarte zwycięstwo, we wszystkich zachowaliśmy czyste konto. Chapeau bas dla mojej drużyny, ale nie myślimy już o niczym innym jak o tym, żeby w kolejnym meczu w Gliwicach zrewanżować się Pogoni Szczecin za poprzedni sezon" – skomentował Myśliwiec.
Szkoleniowiec Piasta przekonuje, że jego zespół wykazał się w Radomiu dużą jakością w wykończeniu trudniejszych sytuacji.
"Przed zdobyciem pierwszej bramki przez Hugo Vallejo mieliśmy trzy kapitalne okazje, które zmarnowaliśmy. A w takiej nie do końca kapitalnej i dzięki błyskowi dużej jakości Hugo, otworzyliśmy wynik, co było dla nas dużym handicapem. Biorąc pod uwagę jakość rywala i jego intensywny sposób atakowania, dobrze się broniliśmy. Do tego dodam naszego bramkarza Domena Grila – to też była ta różnica" – podkreślił.
Myśliwiec jest zdania, że było to atrakcyjne spotkanie. "Mecze w poniedziałkowy wieczór wcale nie muszą być na dobicie kibica, tylko wręcz przeciwnie. Na czekanie z wypiekami na twarzy na kolejne spotkanie" - zauważył.
Zadowolony nie mógł być Rafał Grzyb, który debiutował w roli trenera gospodarzy. 43-letni szkoleniowiec zastąpił we wtorek Tomasza Kaczmarka, który przejął Raków Częstochowa.
"Biorąc pod uwagę przebieg spotkania, był to otwarty mecz, w którym każda z drużyn stworzyła swoje sytuacje. To Piast zadał jednak dwa ciosy, które pozwoliły mu odnieść u nas zwycięstwo. Uważam, że nasi zawodnicy zostawili mnóstwo zdrowia, aby dobrze się dzisiaj zaprezentować. Zabrakło nam natomiast skuteczności" – ocenił.
Radomiak legitymuje się obecnie najgorszą ofensywą w lidze – w ośmiu spotkaniach zdobył tylko sześć bramek.
"Intensywnie pracujemy nad tym i poświęcamy sporo czasu na finalizację akcji w trzeciej tercji. Stwarzamy okazje, ale jak widać same treningi a presja meczowa i obecność rywala to zupełnie inne sprawy. Mamy kilka rzeczy, które musimy poprawić, aby ten zespół lepiej funkcjonował" - podsumował Grzyb.
