Od czerwcowej prezentacji w nowych barwach minęło sporo czasu, a mundial odsunął na dalszy plan przeprowadzkę największego polskiego piłkarza za Ocean. Gdy turniej FIFA się kończy, ligi wracają do przygotowań, a to oznacza pierwszy trening Roberta Lewandowskiego z nowym zespołem.
Polak przyleciał do Chicago w poniedziałkowy wieczór (nocą czasu polskiego). Na lotnisku w Chicago czekali na niego polskojęzyczni policjanci z Chicago PD, których rolą było odeskortować go do odprawy paszportowej. Wybrano stanowisko – a jakże – numer 9. Na kapitana reprezentacji czekało kilkadziesiąt osób (kibiców i dziennikarzy), ale ten ostatecznie opuścił terminal bocznym wyjściem, jak relacjonował autor jego biografii, Sebastian Staszewski.
Pierwszy trening w nowym zespole
Przed pierwszym treningiem Lewandowski odbył w klubie badania medyczne i dopełnił formalności. Po pierwszej wizycie w klubie w poniedziałek, 37-latek dziś pojawił się na pierwszym oficjalnym treningu w nowej drużynie. Punktualnie o 10:30 lokalnego czasu (17:30 polskiego) zawodnicy rozpoczęli zajęcia, ale nie wyglądały jak zwykłe przygotowanie do meczu.
Tym razem pojawiło się kilkudziesięciu dziennikarzy, którzy mieli możliwość obserwować kwadrans zajęć z udziałem nowego zawodnika.
Kiedy Lewandowski zadebiutuje w MLS?
Ze względu na kończący się mundial rozgrywki MLS zostały przerwane pod koniec maja. Chicago Fire w nocy z czwartku na piątek (2:30 czasu polskiego) zmierzy się z Vancouver Whitecaps. To pierwszy mecz, który Lewandowski mógłby rozegrać w nowym klubie.
Nie ma żadnych przeszkód formalnych, ale z racji krótkiej obecności w drużynie decyzja ma zapaść bezpośrednio przed spotkaniem. Nie przeszkodziło to klubowi promować spotkania w swoich kanałach właśnie twarzą Lewandowskiego.
Prezentacja podczas konferencji prasowej
Dwie godziny po pierwszym treningu Robert Lewandowski pojawił się na konferencji prasowej, która przyciągnęła bezprecedensową liczbę dziennikarzy. Ok. 70 osób pojawiło się na powitanie napastnika, co nie zdarzało się wcześniejszym gwiazdom Fire, jak Shaqiri czy Schweinsteiger.
"Byłem pod wrażeniem tego, jak klub starał się o mnie, jak bardzo zależało mu, żebym tu przyszedł. Począwszy od pierwszego spotkania z trenerem, jeszcze w Barcelonie. (...) Takie zaangażowanie miało dla mnie znaczenie, było jednym z głównych czynników, dlaczego zdecydowałem się tu przyjść" - podkreślił podczas obfitującego w pytania spotkania Lewandowski.
Kolejnym czynnikiem był fakt budowy więzi klubu z Polonią w Chicago. Lewandowski sam podkreślił, że był już miło witany przez rodaków. Ale gdy padło pytanie o koszulkę z polskim orłem, nie chciał składać wielkich deklaracji.
"To nie jest czas na podejmowanie decyzji co do przyszłości w reprezentacji. Najpierw chcę tu spędzić kilka tygodni, zobaczyć, jak to wszystko wygląda, a później przyjdzie moment, by odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które sam sobie zadaję" - powiedział, cytowany przez Przemysława Langiera (Interia).
