Przejdź do głównej treści

Meksyk traci bramkarza numer jeden. Malagona może zastąpić fenomen mundialu Ochoa

Ochoa może zagrać na rekordowym szóstym mundialu.
Ochoa może zagrać na rekordowym szóstym mundialu.THEARON W. HENDERSON / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP

Na trzy miesiące przed rozpoczęciem mistrzostw świata do meksykańskiej reprezentacji piłkarskiej dotarła nieprzyjemna wiadomość. Bramkarz numer jeden kadry Luis Angel Malagon doznał poważnej kontuzji ścięgna Achillesa i najprawdopodobniej nie zagra na turnieju. Nieszczęście jednego otwiera jednak drzwi dla innego. Do walki o zwolnione miejsce wraca weteran Guillermo Ochoa. Zawodnik, który na poziomie klubowym często pozostaje w cieniu, podczas mundiali regularnie zamienia się w mur nie do pokonania. Teraz walczy o historyczny szósty występ na mundialu.

Kluczowy moment miał miejsce podczas wtorkowego meczu Ligi Mistrzów CONCACAF. Bramkarz Clubu America Malagon w 42. minucie spotkania z Philadelphia Union (1:0) upadł na murawę bez udziału rywala. Diagnoza, według trenera, jest bezlitosna – kontuzja ścięgna Achillesa.

"Wygląda to na dość poważny uraz. Nawet jeśli to tylko częściowe zerwanie, wykluczy go z gry na dłuższy czas" - powiedział po meczu trener Andre Jardine. "Wygrana była dla nas ważna, ale w szatni dominował smutek" - dodał. Stacja telewizyjna DAZN poinformowała później, że filar reprezentacji nie zdąży na mistrzostwa, które odbędą się w USA, Meksyku i Kanadzie.

Meksyk musi więc szybko zdecydować, komu powierzy rękawice latem. Uwaga naturalnie skierowała się na nazwisko, które piłkarski świat kojarzy właśnie z wielkimi turniejami. Ochoa wydaje się być fenomenem – w zwykłych sezonach zmienia europejskie kluby, a gdy zakłada koszulkę reprezentacji na mundialu, prezentuje magiczne interwencje i doprowadza napastników rywali do rozpaczy.

W wieku czterdziestu lat ma za sobą bogatą karierę. Bronił we Francji (Ajaccio), Hiszpanii (Malaga, Granada), Belgii (Standard Liege) oraz we Włoszech (Salernitana). Obecnie gra na Cyprze w barwach AEL Limassol. W trwającym sezonie rozegrał 20 spotkań, notując średnio 1,6 straconej bramki na mecz i skuteczność interwencji na poziomie 59 procent. Nigdy nie przebił się do czołowego europejskiego klubu, ale jego największym atutem jest aura niezłomnego turniejowego zawodnika z rekordowymi 152 występami w reprezentacji.

Historyczny rekord wbrew opinii publicznej

Gdyby wystąpił na domowym mundialu, zostałby absolutnym rekordzistą świata. Szósty udział w mistrzostwach świata pozwoliłby mu wyprzedzić legendarnych rodaków: Antonio Carbajala, Rafaela Marqueza i Andresa Guardada. Ale droga powrotna do bramki nie jest automatyczna.

Selekcjoner Javier Aguirre nie powoływał go ostatnio do kadry. "Nie rozmawialiśmy o jego udziale w szóstym mundialu. Jeśli będzie w dobrej formie, dostanie szansę. Niczego nie daję za darmo i Memo o tym wie" - podkreślił selekcjoner w październiku.

Przeciwko weteranowi przemawia także opinia publiczna. Badanie agencji Mitofsky z końca ubiegłego roku pokazało, że prawie 62 procent meksykańskich kibiców wolałoby postawić na młodszych bramkarzy i nie widzi Ochoi na turnieju. Sam bramkarz nie zamierza jednak rezygnować z historycznej szansy. "Byłoby fantastycznie być na tych mistrzostwach świata. Będę walczył i pracował, nie oczekuję, że ktoś mi coś podaruje" - zadeklarował z determinacją.

Największym faworytem do roli nowej jedynki jest jednak 26-letni Raul Rangel z Chivas, a w rezerwie czeka Carlos Acevedo z Santos Laguna oraz młodzi bramkarze z innych meksykańskich klubów. Doświadczenie przemawia jednak zdecydowanie za zawodnikiem z charakterystycznymi kręconymi włosami.

"Doświadczenia, które ma Memo, nie ma nikt inny. Ma spokój, opanowanie i potrafi zapanować nad szatnią" - podkreślił jego wartość Aguirre. Były trener bramkarzy reprezentacji Alberto Aguilar nie ma wątpliwości: "Ochoa to bramkarz na mistrzostwa świata. Przypomnijmy sobie jego występy w latach 2014 i 2018. Nadal ma te same umiejętności i siłę mentalną".

Piłka nożna