Przejdź do głównej treści

Fabian Bzdyl z MSK Żilina przed starciem w Katowicach: decydująca będzie konsekwentna gra

Fabian Bzdyl z MSK Żilina podczas meczu z MFK Zemplin Michalovce, 5 maja 2026 r.
Fabian Bzdyl z MSK Żilina podczas meczu z MFK Zemplin Michalovce, 5 maja 2026 r.Photo by MATEJ SAGAN / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Fabian Bzdyl z MSK Żilina powiedział przed rewanżowym meczem z GKS Katowice w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji, że jego drużyna nie może spanikować. Na konferencji wypowiedział się także trener Pavol Stano, który uważa, że polska drużyna jest już inna niż w czasach, gdy on szkolił polskie zespoły. Piłkarze GKS przegrali w ubiegłym tygodniu na Słowacji 1:2, rewanż w czwartek o 20.30.

Stano grał w kilku polskich zespołach i pracował w Polsce jako trener. Jednak uważa, że to doświadczenie nie wystarczyło do rozpracowania rywala. Powiedział, że katowicka drużyna jest już inna.

"Tamten GKS i obecny to dwie różne ekipy. Nie można tego porównywać. Klub się rozwija, zupełnie zmieniła się kadra" – stwierdził szkoleniowiec podczas czwartkowej konferencji prasowej.

Słowak grał m.in. w Jagiellonii Białystok, Koronie Kielce i Podbeskidziu Bielsko-Biała, zaś szkolił Wisłę Płock i Górnika Łęczna.

"W pierwszym spotkaniu udało się utrzymać wynik 2:1 do końca. Oczywiście w Katowicach czeka nas bardzo ciężki mecz. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby awansować" – dodał Stano.

Prawdopodobieństwo wygranej
Prawdopodobieństwo wygranejFlashscore

Przypomniał, że zespół z Żyliny w sezonie 2024/25 w drugiej rundzie kwalifikacji LK także zmierzył się z zespołem z Polski, Rakowem Częstochowa. Wówczas górą była ekipa spod Jasnej Góry.

W wyjściowym zestawieniu MSK na pierwszy mecz z GKS był Polak - pochodzący z Krakowa i grający w przeszłości w Cracovii Fabian Bzdyl.

W środę przyznał, że cieszy się, iż po tym, jak przeszedł do MSK może grać w europejskich pucharach. W drużynie "Pasów" często musiał siedzieć na ławce rezerwowych.

"W czwartek decydująca będzie konsekwentna gra i pewność siebie. Nie możemy spanikować, tylko grać swoją piłkę. Wówczas możemy wygrać z każdym, także z GKS" – powiedział piłkarz.

Wyjaśnił, że pod określeniem "swoja piłka" kryje się gra odważna, staranie się, aby zdominować rywala m.in. poprzez pressing.

Fabian Bzdyl - statystyki
Fabian Bzdyl - statystykiFlashscore

Nie obawia się, że będzie gorzej prezentować się, gdy na Arenę Katowice przyjdzie komplet widzów, a fani zespołu z Górnego Śląska będą głośno wspierać swoją drużynę.

"Lubię grać, gdy na trybunach jest dużo ludzi. Myślę jednak, że i tak nie będzie tak gorąco jak w Splicie" – powiedział zawodnik.

O ile drużyna ze stolicy woj. śląskiego meczem w Żylinie rozpoczęła pucharowe boje w sezonie 2026/27, to rywale mieli już okazję grać. Zespół ze Słowacji mierzył się z chorwackim Hajdukiem Split w pierwszej rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Pierwsze spotkanie u siebie wygrał Hajduk 2:0, rewanż skończył się zwycięstwem MSK 2:1. W efekcie słowacka drużyna kontynuuje przygodę z europejskimi pucharami w eliminacjach Ligi Konferencji.

Bzdyl dodał, że w Polsce taką samą gorącą atmosferę na trybunach, jak na obiekcie Hajduka, widział tylko w Warszawie podczas meczu Legii. Wyjaśnił, że nie wspomniał o krakowskiej "świętej wojnie", ponieważ nie miał okazji wystąpić w barwach "Pasów", gdy ta rozgrywała mecz ligowy z Wisłą Kraków.

Piłka nożna