Przejdź do głównej treści

Jagiellonia długo utrzymywała dobry wynik, ale to Olympiakos wygrał. Gol Yaremchuka w końcówce

Ujęcie z meczu Olympiakos – Jagiellonia
Ujęcie z meczu Olympiakos – JagielloniaArena Akcji / Sipa USA / Profimedia

Jagiellonia jako pierwsza wyszła na prowadzenie w Pireusie, ale mimo pozostawionego dobrego wrażenia, wraca do kraju bez punktów. Olympiakos był dziś lepszym zespołem i ostatecznie pokonał Dumę Podlasia 2:1, a decydującego gola w końcówce spotkania strzelił Roman Yaremchuk.

Jagiellonia po raz pierwszy w historii awansowała do fazy ligowej Ligi Europy i od razu zaczęła od bardzo wymagającego starcia. Ich rywalem był Olympiakos, czyli triumfator Ligi Konferencji z sezonu 2023/24 i utytułowany grecki klub. Dodatkowo spotkanie było rozgrywane na "gorącym terenie" w Pireusie, gdzie miejscowi fani od początku bardzo żywiołowo dopingowali swoich podopiecznych. 

Jaga zadała cios jako pierwsza, ale Olympiakos odpowiedział tuż przed przerwą

Od początku mecz był bardzo nerwowy, nie brakowało błędów z obu stron, ale dogodnych sytuacji do strzelenia gola nie oglądaliśmy. Gospodarze w 13. minucie mieli dobrą okazję po rzucie rożnym, ale Jota Silva uderzył głową obok bramki. Chwilę później Olympiakos znowu ruszył do ataku, ale bardzo niecelnie uderzył Manolis Saliakas.

Jagiellonia mogła znakomicie odpowiedzieć, jednak Nik Prelec wykończył dobrą akcję Jagiellonii strzałem w słupek. W 20. minucie goście wyszli na prowadzenie! Stefan Ortega zagrał fatalnie prosto w Rodrigo Conceicao, ten ruszył do przodu, podał do Preleca, a ten uruchomił w polu karnym Kajetana Szmyta, który uderzeniem pod poprzeczkę dał prowadzenie. 

Olympiakos ruszył do obrabiania strat i był tego blisko znowu po rzucie rożnym. Ponownie główkował Jota, ale tym razem świetnie interweniował Sławomir Abramowicz. Chwilę później bramkarz "Jagi" popełnił koszmarny błąd, podając piłkę do rywala, ale kapitalnie interweniował Taras Romańczuk. Rodrigo Conceicao był agresywnie faulowany z boku pola karnego i żółtą kartką ukarany został Bruno Onyemaechi. Dośrodkowywał Anders Klynge, uderzał Romańczyk, ale to nie mogło sprawić problemów Ortedze.

W 42. minucie źle zachowali się Romańczuk i Wojtuszek, rywale nie wykorzystali tej szansy, bo kapitalnie interweniował Abramowicz. Gospodarze tym razem już po rzucie rożnym dopięli swego. Znowu dośrodkowanie trafiło do Joty, piłka spadła na głowę Panagiotisa Retsosale, jego uderzenie obronił bramkarz, ale ostatecznie gola strzelił Armando Gonzalez. Do przerwy był remis 1:1. 

Olympiakos zadał decydujący cios w końcówce

Bruno Onyemaechi, który miał żółtą kartkę, opuścił plac gry w przerwie i zastapił go Nair Tiknizyan, który od razu też faulował na kartkę, ale oszczędził go arbiter. W drużynie z Białegostoku zszedł Romańczuk, a zastąpił go Eryk Kozłowski. Norbert Wojtuszek złapał dwa szybkie faule, a miał już upomnienie w pierwszej połowie, ale sędzia nie ukarał go wykluczeniem. Sytuacja skomplikowała się chwilę później, bo ukarany został Montoia, czyli drugi z bocznych obrońców Jagi. Olympiakos był bardzo aktywny, jednak obrona i Ambramowicz stawali na wysokości zadania. 

Adrian Siemieniec w 63. minucie nie zdecydował się na zmianę defensorów, a wymienił ważne ogniwa. Zeszli Klynge i Jesus Imaz, a weszli Youssuf Sylla i Hampus Finndell. Goście wyszli z dobrą akcją, ale dośrodkowanie Szmyta zostało zablokowane. 

W 72. minucie ponownie źle zachowała się defensywa Jagi, fatalnie podawał Abramowicz, ale Chiquinho nie wykorzystał dobrej okazji. Trener rywali reagował kolejnymi zmianami, a za chwilę kartkę za faul zobaczył kolejny obrońca Bernardo Vital. Grecy atakowali, szukali swoich szans i w końcu dopięli swego w 84. minucie. Świetnie w pole karne dośrodkował Remo Freuler, a gola głową zdobył Roman Yaremchuk. Olympiakos nie cofnął się po golu i Jaga nie miała zbyt wielu momentów, żeby odwrócić wynik. Swoją kolejną szansę miał też Jota Silva, ale ponownie nie trafił do siatki. 

Kapitalną okazję wypracował w doliczonym czasie Gelson Martins, ale Retsosale w dogodnej sytuacji uderzył w poprzeczkę i nie podwyższył wyniku. Ostatecznie Grecy wygrali 2:1, a Jagiellonia w swoim debiucie w Lidze Europy musiała uznać klasę dużo większej marki na arenie europejskiej. 

Statystyki meczu Olympiakos – Jagiellonia
Statystyki meczu Olympiakos – JagielloniaFlashscore