Baumann wiedział już wcześniej, że nie znalazł się w planach nowego selekcjonera reprezentacji Niemiec. Kilka godzin później jego dzień stał się jeszcze gorszy, gdy Hoffenheim przegrało 0:2 z OFI Kreta na inaugurację fazy ligowej Ligi Europy. 36-letni bramkarz przyznał, że decyzja Jurgena Kloppa mocno go rozczarowała.
"Ta decyzja mi się nie podoba, to jasne. Reprezentacja obrała jednak inną drogę. Jürgen tak zdecydował i muszę to zaakceptować" - powiedział Baumann.
Jeszcze bardziej zabolało go jednak to, co wydarzyło się kilka miesięcy wcześniej. Przed mistrzostwami świata Julian Nagelsmann zdecydował, że Baumann nie będzie numerem jeden reprezentacji i ponownie postawił na Manuela Neuera.
"To, co wydarzyło się latem, bolało znacznie bardziej. To było dla mnie niewiarygodne" - przyznał bramkarz Hoffenheim w rozmowie z NITRO.
Nagelsmann, Neuer i Baumann są już poza reprezentacją Niemiec. Swoją szansę od Kloppa otrzymał natomiast Bambasé Conté. 23-letni zawodnik Hoffenheim znalazł się w szerokiej kadrze, choć spotkanie z OFI Kreta rozpoczął na ławce rezerwowych.
"Kiedy zadzwonił do mnie Klopp, miałem ciarki. Chcę pokazać trenerowi, że jestem w stanie rywalizować na tym poziomie" - powiedział Conté.
Sam Hoffenheim na Krecie zaprezentował się znacznie poniżej oczekiwań i rozpoczął rywalizację w Lidze Europy od porażki.
"Spodziewaliśmy się po sobie znacznie więcej. Zabrakło nam skuteczności. Ta porażka boli i musimy natychmiast wyciągnąć z niej wnioski" - ocenił Baumann.
Podobnego zdania był Christian Ilzer.
"To było zdecydowanie za mało. Jesteśmy rozczarowani, bo nie tak chcieliśmy rozpocząć Ligę Europy" - podsumował trener Hoffenheim.
Niemiecki zespół będzie miał okazję odpowiedzieć już w niedzielnym meczu Bundesligi z SC Paderborn. Kolejne spotkanie w Lidze Europy rozegra natomiast 15 października z Besiktasem. W kadrze tureckiego zespołu znajduje się Alexander Nübel, który - w przeciwieństwie do Baumanna - otrzymał powołanie od Kloppa.
