Przejdź do głównej treści

Flick ma problemy przed kolejnym meczem. "Będziecie musieli poczekać"

Hansi Flick
Hansi FlickREUTERS/Pablo Morano

Trener FC Barcelona wypowiedział się przed sobotnim meczem na stadionie Sánchez-Pizjuán przeciwko Sevilli.

Szczęsny czy Livaković? "Będziecie musieli poczekać do jutra. Uważam, że bardzo ważne jest posiadanie jakości. Myślę, że z Livakoviciem również mamy bramkarza na bardzo wysokim poziomie, tak to widzę. Ale ze Szczęsnym wygraliśmy ligę, w dużej mierze dzięki niemu. Dla nas to fantastyczny bramkarz, z ogromnym doświadczeniem".

Porażka w zeszłym roku w Sevilli: "Muszę powiedzieć przede wszystkim, że teraz jesteśmy na innym poziomie niż rok temu. Ale każdy mecz zaczyna się od 0:0, a Sevilla, zwłaszcza u siebie, gra bardzo dobrze. Broni indywidualnie i będzie próbowała wywierać presję w takich sytuacjach. Dla nas ważne będzie grać z pewnością siebie, wychodzić z piłką na zewnątrz. Kluczowe będzie, byśmy kontrolowali mecz, kontrolowali go przeciwko drużynie, która gra dużo indywidualnie i byśmy szybko wymieniali podania, zwłaszcza na naszej połowie. I próbować przenosić piłkę z jednej strony na drugą".

Utrzymanie obecnego wysokiego poziomu: "Codziennie nad tym pracujemy. Regeneracja jest bardzo ważna i dobrze zarządzamy obciążeniami. I to musimy dalej robić. Dla mnie to jest klucz. Mamy dużo meczów i trzeba pamiętać o regeneracji".

Rotacje: "Zobaczymy, ale musimy dalej rotować, by zarządzać minutami każdego zawodnika. Cubarsí zagra od początku, dla niego ważne było odpocząć w meczu z Racingiem. Na razie mogę powiedzieć tylko tyle".

Szybkość Adeyemiego: "Jest bardzo szybki, ale czy najszybszy, jakiego trenowałem, nie wiem. Alphonso Davies jest podobny. Ale to dobry chłopak, świetna osoba i cieszy się dużym szacunkiem w szatni. Wszyscy go bardzo lubią. Jego występy ułatwiają sprawę. Myślę, że w Niemczech nie był w najlepszym momencie i dla niego najlepiej było zmienić otoczenie. Wyjechać do innego kraju. Bardzo się cieszę, że wybrał właśnie nas. Dam mu zaufanie i stawiam na Karima w stu procentach. Zobaczymy więcej takich meczów jak ten w środę".

Dobra atmosfera w drużynie: "Uważam, że to nie tylko moja zasługa, ale całego sztabu szkoleniowego. Pracujemy razem, z pozytywną energią. Dla mnie to bardzo ważne. Jesteśmy tu, by pomagać drużynie, by osiągnęła maksimum swoich możliwości. Wymagamy od nich dużo, zawsze mówimy, że muszą prezentować wysoki poziom. Wspominałem o tym na jednej z ostatnich konferencji prasowych, że musimy budować dobrą atmosferę dla zawodników. Szczerze mówiąc, teraz nie jestem jeszcze w pełni zadowolony, bo dopiero zaczynamy ten proces i trzeba się poprawić. Ale w tej chwili nie jestem w stu procentach usatysfakcjonowany, bo zawsze wymagamy dużo i musimy jeszcze poprawić pewne rzeczy".

Rozwój Raphinhi: "Patrząc na ostatnie dwa sezony, zawsze zaczynaliśmy pressing od 'dziewiątki'. A on ma ten głód, tę chęć i tę postawę, by zaczynać pressing tak, jak tego potrzebujemy. Jest bardzo dobry nie tylko w ataku, ale także w defensywie. To on rozpoczyna pressing. Jako kapitan idzie na czele, a reszta za nim podąża".