Przejdź do głównej treści

Prezydent Wrocławia interweniuje po kolejnym kryzysie wizerunkowym, kobiecy Śląsk zostaje

Prezydent Wrocławia interweniuje po kolejnym kryzysie wizerunkowym, kobiecy Śląsk zostaje
Prezydent Wrocławia interweniuje po kolejnym kryzysie wizerunkowym, kobiecy Śląsk zostajePAP/Zbigniew Meissner

Choć od tygodni jego zastępczyni komunikowała, że sekcja kobieca zostanie zlikwidowana, dopiero dziś prezydent Jacek Sutryk odniósł się do sprawy, w której zaprotestować zdążyła nawet piosenkarka Agnieszka Chylińska. Prezydent wprost oskarża prezesa Śląska i swoją zastępczynię o niewywiązanie się z powierzonych zadań.

Śląsk Wrocław nie ma ostatnio dobrej prasy, nawet jeśli odłożymy na bok skandal z meczem-widmo czy pobicie dwóch piłkarzy pod dyskoteką. Zaczęło się od przegłosowania w styczniu monstrualnej kwoty 30 milionów dotacji z miejskiej kasy. Klub generuje tak ogromne koszty, że konieczna okazała się restrukturyzacja.

I choć sekcja kobieca – według prognozy Śląska na 2026 rok – miała pochłonąć tylko 1,5 mln z aż 46,6 mln zł wszystkich kosztów, to jej likwidacja miała być jednym z istotnych elementów wspomnianej restrukturyzacji, obok cięć w akademii. Choć wystarczy rzut oka na oficjalne zestawienie kosztów Śląska i widać, że to pierwsza drużyna mężczyzn generuje nie tylko najwięcej kosztów, ale też zdecydowanie więcej niż u większości ligowych rywali.

Dokładnie takie postulaty (cięcia wydatków kosztem kobiet i młodzieży) wysuwało w lutym stowarzyszenie kibiców Wielki Śląsk i miasto się z nimi zgodziło. Wiceprezydent Renata Granowska unikała słowa „likwidacja”, choć do tego sprowadzały się plany przeniesienia zawodniczek Śląska do drużyny Ślęzy.

Aktualna pozycja Śląska Wrocław w tabeli Ekstraligi
Aktualna pozycja Śląska Wrocław w tabeli EkstraligiFlashscore

Piłkarki nie były informowane o planach wobec klubu

A przecież to Śląsk jest klubem ekstraligowym, podczas gdy Ślęza gra o ligę niżej. I na pewno nie dla wszystkich piłkarek wystarczyłoby tam miejsca. Co gorsza, zawodniczek nawet o planach nie informowano. Choć doniesienia zaczęły się pojawiać w połowie lutego, jeszcze kilka dni temu piłkarki Śląska musiały wiedzę czerpać z mediów.

Dlatego w niedzielę pojawiło się oświadczenie drużyny, w którym nie szczędziły gorzkich słów. "Rozumiemy i szanujemy prawo miasta do decydowania o przyszłości klubu, ale w tym przypadku zostałyśmy potraktowane skrajnie przedmiotowo. Postawiono nas przed faktem dokonanym, bez możliwości podjęcia próby zmiany decyzji" – czytamy w komunikacie zawodniczek. Piłkarki wyszły też na ostatni mecz w koszulkach z hasłem "nie dla sprzedaży sekcji kobiecej" i banerem z napisem "nie pozbywajcie się naszej historii".

 

Publikacja listu przysporzyła dalszej krytyki Śląskowi Wrocław, tym razem już nie tylko w mediach, ale również z ust znanej fanki polskiego sportu, Agnieszki Chylińskiej. Piosenkarka dołączyła w tym wypadku do krytycznego chóru słowami: "Chciałabym dzisiaj wesprzeć piłkarki nożne ze Śląska Wrocław. Nie chodzi o to, że wyróżniam barwy jakiegoś klubu sportowego w Polsce. Chciałam mocno zaprotestować przeciw zamysłom i próbom niszczenia polskiej kobiecej piłki nożnej. Dziewczyny nie dajcie się".

 

Prezydent cofa decyzję i pokazuje palcem winnych

Reakcji prezydenta Jacka Sutryka doczekał się dziś Piotr Potępa z redakcji Wrocławskich Faktów. Jak się okazuje, "nigdy nie było niczyim zamiarem ani intencją instytucjonalne osłabianie lub likwidacja sekcji żeńskiej Śląska Wrocław". Skoro nie chodziło o likwidację sekcji, do czego wprost sprowadzały się zapowiadane kroki (usunięcie sekcji ze struktur Śląska i przeniesienie do Ślęzy), to o co chodziło?

Prezydent twierdzi, że "podjęto jedynie decyzję o poszukiwaniu najlepszych rozwiązań sportowych i organizacyjnych, które wzmocnią w tym przypadku piłkę kobiecą, a jednocześnie jeszcze wyraźniej niż dotychczas pokażą strukturę kosztów tej działalności".

Sutryk jasno wskazuje winnych: "Z przykrością stwierdzam, że z tego zadania, które powierzyłem zarządowi klubu – w osobie Remigiusza Jezierskiego – oraz po stronie miasta mojej zastępczyni, prezydent Renacie Granowskiej, nie wywiązano się w należyty sposób. Wymienione osoby oraz moi współpracownicy nie zrealizowali postawionych przed nimi zadań".

"W związku z powyższym, a także pojawiającymi się wątpliwościami, oświadczam ostatecznie, że sekcja kobieca, jak i Akademia Śląska będą funkcjonować w strukturze WKS Śląsk Wrocław w spółce lub fundacji Śląska, której fundatorem jest WKS Śląsk S.A. Nie ma więc zagrożenia, że w dotychczasowej działalności klubu cokolwiek ulegnie zmianie, a piłkarki nożne w dalszym ciągu będą grały, reprezentując barwy Śląska Wrocław".

I po publikacji tego oświadczenia prezydenta Sutryka kobieca sekcja Śląska zareagowała następująco:

Piłka nożna