Przejdź do głównej treści

Kontuzjowana Natalia Maliszewska nie wystąpi podczas WT w short tracku w Montrealu

Kontuzjowana Natalia Maliszewska nie wystąpi podczas WT w short tracku w Montrealu
Kontuzjowana Natalia Maliszewska nie wystąpi podczas WT w short tracku w MontrealuPhamai Techaphan / Shutterstock Editorial / Profimedia

Natalia Maliszewska z powodu kontuzji nie wystąpi w rozpoczynających się w piątek w Montrealu drugich w sezonie zawodach World Touru w short tracku.

Najbardziej utytułowana polska zawodniczka poinformowała o swojej decyzji na internetowej platformie.

"Próbowałam, łudziłam się, oczekiwałam, że będzie ok. Bardzo chciałam, ale moje ciało daje mi zupełnie inne sygnały. Po trzech pełnych dniach treningowych oddaję to miejsce, bo wiem, że dziewczyny wykorzystają je o niebo lepiej niż ja na ten moment. I bardzo trzymam za nie kciuki" – napisała łyżwiarka, która osiem lat temu w Montrealu wywalczyła srebrny medal mistrzostw świata na 500 metrów.

Sezon World Tour rozpoczął się przed tygodniem w Vancouver. Ozdobą występu biało-czerwonych było trzecie miejsce sztafety mieszanej, a za wartościowe rezultaty można uznać także czwarte miejsce Kornelii Woźniak na 500 metrów oraz piąte Gabrieli Topolskiej na tym samym dystansie. Wygrywając finał B szósty na 1000 m, był Michał Niewiński, a Topolska zakończyła zmagania na tym dystansie na dziewiątej pozycji.

Niespełna 19-letnia Woźniak tym samym udanie zadebiutowała w cyklu World Tour i już w pierwszym starcie pokazała, że może rywalizować z najlepszymi.

"W Vancouver startowałam bez żadnych oczekiwań wobec siebie i nie spodziewałam się, że znajdę się w finale podczas mojego pierwszego startu w World Tourze. Ten sezon chciałam potraktować przede wszystkim jako zdobywanie doświadczenia, więc tym bardziej jestem zadowolona z takiego wyniku" – oceniła.

"Przeskok między juniorami a seniorami jest duży, przede wszystkim pod względem doświadczenia zawodników, które pozwala im dobrze wykorzystywać błędy popełniane przez rywali. Staram się wyciągać wnioski z każdego biegu, żeby z zawodów na zawody zdobywać coraz więcej doświadczenia" – dodała Woźniak, cytowana przez PZŁS.

Zadowolenia z inauguracji sezonu nie kryła również nowa trenerka główna reprezentacji Polski, Annie Sarrat.

"Wiem, że mamy utalentowanych łyżwiarzy. Stać nas na dobre rezultaty, ale na początku sezonu nie stawialiśmy sobie konkretnych oczekiwań. Traktujemy te pierwsze zawody jako sprawdzian, by ocenić formę zespołu i jego aktualny poziom. Jestem bardzo zadowolona z wyników tego pierwszego etapu, ale wiadomo, że zawsze znajdzie się coś do udoskonalenia" – przyznała Francuzka.

"Sport na wysokim poziomie jest pod tym względem bardzo wymagający. Sztab szkoleniowy i ja wyznaczyliśmy konkretne cele na ten sezon i konsekwentnie realizujemy nasz plan, kładąc nacisk na rozwój podstaw tlenowych i beztlenowych" – podkreśliła, ale zaznaczyła, że na tym etapie sezonu zawodnicy dużo pracują też nad techniką.

Jak przekazała polska federacja, w Montrealu więcej szans startów otrzyma Felix Pigeon. W Vancouver rywalizował na 1500 metrów, a dodatkowo w sztafetach. Teraz ma wystąpić na dwóch dystansach indywidualnych.

Na liście startowej widnieją również: Anna Falkowska, Nikola Mazur, Michalina Wawer, Paweł Adamski, Franciszek Izbicki, Łukasz Kuczyński oraz Krzysztof Mądry.

"Czuję się dobrze i myślę, że jest szansa na podobne wyniki jak w Vancouver. W Montrealu również startuję na swoim ulubionym dystansie, czyli 500 m, więc jestem dobrej myśli. Trzeba jednak pamiętać, że short track jest nieprzewidywalny i na lodzie wszystko może się wydarzyć" – zaznaczyła Woźniak.

Na kolejne dobre występy biało-czerwonych liczy również Sarrat.

"Rozpoczęcie sezonu w taki sposób to świetna motywacja dla całej drużyny. To dowód na potencjał i wysoki poziom, jaki prezentuje nasz zespół. Mam nadzieję na kolejne świetne wyniki w ten weekend, bo jesteśmy na to gotowi" – podsumowała trenerka.

Wybierz Wyniki w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google