Przejdź do głównej treści

Twardosz: Dorosłam i teraz wiem, czego chcę i robię wszystko, by to osiągnąć

Twardosz: Dorosłam i teraz wiem, czego chcę i robię wszystko, by to osiągnąć
Twardosz: Dorosłam i teraz wiem, czego chcę i robię wszystko, by to osiągnąćGrzegorz Momot / PAP

Ten rok był przełomowy w karierze Anny Twardosz. Regularnie punktowała w Pucharze Świata w skokach narciarskich i zajęła drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Letniej Grand Prix. "Myślę, że dorosłam do tego. Teraz wiem, czego chcę i robię wszystko, żeby to osiągnąć" — zaznaczyła.

Po kilku przeciętnych latach, w których brakowało sukcesów, Twardosz wskoczyła na wyższy poziom. W zawodach Pucharu Świata często plasowała się w czołowej dwudziestce i trzydziestce.

"Myślę, że dorosłam do tego. Teraz wiem, czego chcę, gdzie chcę być i robię wszystko, żeby to osiągnąć" - powiedziała PAP narciarka.

W październiku na igelicie Wielkiej Krokwi w Zakopanem Twardosz obroniła tytuł mistrzyni Polski. Triumfowała z dużą przewagą nad Kamilą Karpiel i Nicole Konderlą.

"Czuję się już bardzo dobrze na skoczni i pokazuję to w zawodach. Do rozpoczęcia Pucharu Świata jest jeszcze trochę czasu, więc można jeszcze zrobić małe szlify. Na pewno chcę oddawać dobre skoki i nie skupiam się na wynikach" - podkreśliła.

25-latka jest jedyną Polką, która regularnie uczestniczy w drugich seriach konkursów PŚ. W zeszłym sezonie zajęła 24. miejsce w klasyfikacji generalnej. W szwedzkim Falun uplasowała się nawet na 10. pozycji.

"Nie czuję się liderką polskiej kadry. Po prostu chcę pokazywać się z jak najlepszej strony, oddawać dobre skoki i walczyć z najlepszymi" - oświadczyła.

W 2025 roku Twardosz dwa razy zajęła trzecie miejsce w konkursach Letniej Grand Prix w Rasnovie. Skocznia w Rumunii jest dla niej wyjątkowo szczęśliwa, gdyż w tym sezonie wygrała tam dwukrotnie.

"Bardzo lubię tam skakać. Choć długo się tam jedzie, to bardzo przyjemna skocznia, trochę inna niż wszystkie. Zawsze się cieszę, gdy tam jadę, bo wiem, że będą dobre skoki" - wspomniała.

Polską kadrę kobiet prowadzi obecnie Marcin Bachleda, a jego asystentem jest Stefan Hula.

"Trener Marcin razem ze Stefanem Hulą odegrali bardzo dużą rolę w mojej karierze. W kadrze jest fajna atmosfera. Dużo rozmawiamy, więc to potem procentuje na skoczni" - zaznaczyła Twardosz.

Wiele kobiet uprawiających skoki narciarskie przedwcześnie kończy kariery, zmagając się z problemami finansowymi, zdrowotnymi i mentalnymi. Na taki krok zdecydowała się choćby Austriaczka Marita Kramer, która w 2022 roku zdobyła Kryształową Kulę, oraz Kinga Rajda, która przez kilka lat była najlepszą polską zawodniczką.

"W trudniejszych czasach też miałam takie myśli, ale cieszę się, że jestem tu, gdzie jestem" - wyznała Twardosz.

Tegoroczną edycję Letniej Grand Prix wygrała Słowenka Ema Klinec, która zgromadziła 363 pkt. Za nią z dorobkiem 294 pkt uplasowała się Twardosz. To sprawia, że Polka jest pozytywnie nastawiona przed kolejnym sezonem Pucharu Świata, który rozpocznie się 20 listopada w norweskim Lillehammer.

"Myślę, że kobiece skoki narciarskie w Polsce powoli zmierzają w dobrym kierunku" - podsumowała.

Wybierz Wyniki w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google