Litwini wygrali po dogrywce, pozbawiając Polaków szans na powrót do hokejowej elity

Zaktualizowany
Hokej
HokejART SERVICE / EPA / Profimedia

Reprezentacja Polski miała wszystko w swoich rękach przed ostatnim meczem rozgrywanych w Sosnowcu mistrzostw Dywizji 1A. Na gola zdobytego przez Litwinów udało się odpowiedzieć w drugiej tercji, ale kolejnego trafienia nie udało się zdobyć. Remis po godzinie przesądził o tym, że Polacy nie awansowali do elity. Z kolei po krótkiej dogrywce przegrali z Litwinami, którzy zapewnili sobie pozostanie w Dywizji 1A. Do elity awansowały Kazachstan i Ukraina.

Ostatni dzień MŚ Dywizji 1A układał się świetnie dla Polaków, którzy po czwartkowej wygranej nad Japonią wciąż mogli liczyć na awans do elity. Kluczowy był pojedynek Kazachstanu, który po dogrywce i karnych pokonał Francję 2:1. Później Ukraina ograła Japonię 3:1. I Francuzi, i Ukraińcy wyprzedzili Polaków w tabeli, dlatego jasne było, że trzeba wygrać bez dogrywki z Litwinami na zamknięcie turnieju, by zająć wrócić na drugą lokatę.

Niestety, mimo roli zdecydowanych faworytów, Polacy nie zaczęli dobrze meczu z Litwą. Nie tylko nie byliśmy w stanie otworzyć wyniku, ale w 9. minucie Litwini wykorzystali grę w przewadze błyskawicznie. Paulius Gintautas potężnym, czystym strzałem pokonał Tomasa Fucika. Choć Biało-Czerwoni szukali odpowiedzi i wypracowali więcej strzałów, to nie zdołali do końca pierwszej tercji znaleźć odpowiedzi.

Co gorsza, nie wykorzystali także pierwszej kary w drużynie litewskiej w drugiej odsłonie. Choć Polska miała już wyraźną przewagę, to wciąż nie szło choćby wygrywanie bulików, a najbliżej wyrównania było po indywidualnych błędach rywali. W 9. minucie drugiej tercji Mroczkowski świetnie powstrzymał wyprowadzenie krążka i podał do Komorskiego, który jednak nie pokonał Nausedy.

Na szczęście pokonać nie dał się też Fucik, a po dwóch jego interwencjach przewaga Polski wydawała się już tylko rosnąć. Fantastycznie bronił Nauseda choćby strzał Wałęgi ze sporej odległości, jednak impet Polaków wyczerpał się wraz z karą dla Naroga. Tym razem power-play nie dał Litwie efektów i gospodarze wrócili do pracy. Na dwie minuty przed końcem tercji, wybicie Litwinów skończyło się kolejnym szybkim atakiem Polaków, a gdy Nauseda wypluł krążek przed siebie, Wałęga odegrał do Krężołka, który dobił w otwartą stronę bramki. Po dwóch tercjach był remis.

Biało-Czerwoni musieli wygrać ostatnią tercję i okazja wydawała się świetna, gdy po dwóch minutach rywale zostali osłabieni karą indywidualną. W ostatnich sekundach przewagi Komorskiego zatrzymał Nauseda i choć nasza reprezentacja nie ustawała w wysiłkach, to kolejne minuty mijały bez żadnego efektu.

Litwini robili wszystko, by wybić Biało-Czerwonych z uderzenia i choć gra toczyła się prawie nieustannie w okolicach bramki gości, to krążek nie chciał wpaść. Na cztery minuty przed końcem Nauseda wybił ciekawy strzał Bryka, dwie minuty później świetnej okazji nie wykorzystał Wronka. Nawet power-play w ostatnich sekundach nie dał radości – po obronionym strzale Łyszczarczyka z dystansu Polacy skończyli z remisem 1:1.

Niezależnie od dogrywki, ten wynik oznaczał koniec marzeń o powrocie do hokejowej elity, z kolei Litwa może świętować utrzymanie się w Dywizji 1A kosztem Japonii. To właśnie sąsiedzi znad Bałtyku świętowali zresztą zwycięstwo 2:1 wkrótce po rozpoczęciu doliczonego czasu. Linas Dedinas zdobył ostatnie trafienie sosnowieckiego turnieju.

Sytuacja w tabeli po komplecie meczów
Sytuacja w tabeli po komplecie meczówFlashscore