Przejdź do głównej treści

Azjatycka Konfederacja dołącza do sprzeciwu wobec FIFA związanych z prywatyzacją mundialu

Azjatycka Konfederacja dołącza do sprzeciwu wobec FIFA związanych z prywatyzacją mundialu
Azjatycka Konfederacja dołącza do sprzeciwu wobec FIFA związanych z prywatyzacją mundialuPhoto by KHALED / MIDDLE EAST IMAGES / MIDDLE EAST IMAGES VIA AFP

Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC) oświadczyła w piątek, że solidaryzuje się z UEFA i CONCACAF, sprzeciwiając się planom sprzedaży części udziałów m.in. w mistrzostwach świata prywatnym inwestorom. Jak dodano, FIFA powinna zrewidować swój styl zarządzania.

AFC wprawdzie nie zagroziła bojkotem turniejów organizowanych przez FIFA, ale w oświadczeniu wyraziła „głębokie zaniepokojenie” proponowanym utworzeniem spółki zależnej FIFA Forward Enterprise (FFE) o wartości 20 miliardów dolarów, która miałaby organizować mundiale i inne wielkie imprezy pod egidą światowej federacji.

Fakt, że sytuacja osiągnęła punkt, gdy realna możliwość bojkotu mistrzostw świata FIFA weszła do debaty publicznej, powinien niepokoić wszystkich, którym zależy na przyszłości naszej dyscypliny. Piłka nożna nigdy nie powinna znaleźć się w takiej sytuacji” – podkreślono w oświadczeniu.

Już w czwartek prezydent AFC Sheikh Salman bin Ebrahim Al-Khalifa w liście do stowarzyszeń członkowskich stwierdził, że sposób przedstawienia propozycji jest „całkowicie nie do przyjęcia”.

Azjatycka konfederacja stwierdziła, że proponowany FFE nie jest w stanie realistycznie osiągnąć wymaganego szerokiego konsensusu i jedności, niezbędnych dla dalszych prac i musi zostać ponownie rozważony.

„Mistrzostwa Świata FIFA to szczyt światowej piłki nożnej, a jego siła wynika z udziału wszystkich konfederacji i czołowych światowych reprezentacji piłkarskich” - dodano.

AFC stwierdziła również, co można odczytać jako swego rodzaju krytykę działań prezydenta FIFA Gianniego Infantino, że plan „ujawnił fundamentalne słabości w procesie konsultacji i podejmowania decyzji w FIFA, które należy teraz rozwiązać”.

Nawet po tym, jak FIFA wydała w piątek nowe oświadczenie, w którym stwierdziła, że każda federacja krajowa „powinna mieć możliwość zapoznania się z propozycją i mieć wpływ na kształtowanie własnej przyszłości”, AFC podkreśliła, iż „kluczowe kwestie dotyczące zarządzania, procesów instytucjonalnych i merytorycznych konsultacji pozostają bez odpowiedzi”.

Azjatycka Konfederacja Piłkarska zrzesza 47 narodowych federacji.

W czwartek Konfederacja Piłkarska Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF) oraz jej 41 federacji członkowskich opowiedziały się przeciwko planom FIFA, dotyczącym sprzedaży część praw własności do najważniejszych turniejów prywatnym inwestorom.

Wcześniej jeszcze ostrzejsze oświadczenie wydała Unia Europejskich Związków Piłkarskich - UEFA. Wraz ze wszystkimi 55 federacjami nie tylko sprzeciwiła się tym planom, ale nawet zapowiedziała bojkot turniejów FIFA, dopóki ten pomysł będzie w ogóle brany pod uwagę.

„Mistrzostwa świata to nie jest produkt inwestycyjny, tylko jedno z najważniejszych dziedzictw piłki nożnej. Były budowane przez pokolenia piłkarzy, drużyn narodowych i kibiców na wszystkich kontynentach. Żadna jego część nie powinna być oddana prywatnym inwestorom. Mistrzostwa świata nie są na sprzedaż” - napisała UEFA.

O pomyśle, krytykowanym szeroko również przez inne środowiska piłkarskie, FIFA poinformowała we wtorek. Plan zakłada powołanie nowej, dodatkowej organizacji - FIFA Forward Enterprise (FFE), która przejmie prawa komercyjne związane z turniejami organizowanymi przez FIFA, czyli m.in. mistrzostwami świata czy klubowym mundialem i będzie prowadzić wszelkie „operacje eventowe”. Jej wartość szacowana jest na 20 miliardów dolarów. Prywatnym inwestorom miałoby być sprzedane 20 procent udziałów w spółce, a wartość tej transakcji wyceniono na ok. 4,2 miliarda dolarów.

Stanowiska AFC, CONCACAF i UEFA oznaczają, że już większość z 211 federacji członkowskich FIFA jest przeciwna prywatyzacji. Według modelu zarządzania światowej centrali każda z federacji, niezależnie od wielkości i sukcesów, ma jeden głos.