Hiszpański mistrz świata poparł stanowczy sprzeciw UEFA wobec planu utworzenia komercyjnej spółki zależnej, która miałaby zarządzać największymi wydarzeniami FIFA i umożliwić prywatnym inwestorom nabywanie udziałów w tej firmie.
"Uważam, że piłka nożna powinna być dla ludzi, a nie w prywatnych rękach" - Alonso powiedział w Sydney, gdzie londyński klub przebywa na przedsezonowym tournée. "I myślę, że właśnie za to ją kochamy. Oglądaliśmy wspaniały Mundial i pewne rzeczy powinny pozostać niezmienione. Dlatego warto bronić interesów innych ludzi".
Europejska federacja piłkarska UEFA zapowiedziała, że jest gotowa zbojkotować Mundial z powodu tej propozycji, podkreślając, że piłka nożna "nie może być podporządkowana oczekiwaniom tych, których głównym celem jest maksymalizacja zysków finansowych".
FIFA zapowiedziała w piątek, że zamierza kontynuować działania i przeprowadzić "otwarte i demokratyczne" konsultacje z interesariuszami, argumentując, że może to przynieść nawet 4,2 miliarda dolarów.
Alonso, kluczowy zawodnik hiszpańskiej drużyny, która sięgnęła po mistrzostwo świata w 2010 roku, powiedział: "Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie".
"Myślę, że to powszechne odczucie wśród ludzi związanych z piłką nożną, że chcemy, by była ona w rękach wszystkich, by była dla wszystkich. Mam więc nadzieję, że do tego nie dojdzie" - powiedział.
"Miejmy nadzieję, że zachowamy tę grę tak atrakcyjną i autentyczną, jaką lubimy, i właśnie dlatego wywołuje ona takie emocje, takie pasje, jakie widzieliśmy na Mundialu, w Lidze Mistrzów, jakie widać w Premier League, bo jest dla wszystkich".
Plan FIFA musiałby zostać zatwierdzony przez 38-osobową radę FIFA oraz większość spośród 211 federacji członkowskich.
Chelsea pokonała Western Sydney Wanderers 6:4 w tym tygodniu w debiucie Alonso jako trenera. W sobotę londyńczycy zmierzą się w Sydney z innym zespołem Premier League, Tottenhamem.
