Siódmy zawodnik światowego rankingu wciąż nie pokonał żadnego z nich i przyznaje, że musi znaleźć nowe atuty, by rzucić wyzwanie Hiszpanowi i Włochowi, którzy podzielili między sobą ostatnie osiem tytułów wielkoszlemowych.
Dla porównania, De Minaur jeszcze nigdy nie awansował dalej niż do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego.
„Przez lata rozegrałem z nimi kilka bardzo wyrównanych spotkań i czuję, że jestem coraz bliżej” - powiedział de Minaur dziennikarzom w Sydney przed startem sezonu i rozpoczynającym się w piątek United Cup. „Trzeba pracować nad swoją grą, szukać nowych broni".
Dla mnie to kwestia znalezienia różnych sposobów, by sprawić im trudności, być gotowym na większe ryzyko i starać się trochę bardziej zakłócać ich grę.
„W moim zespole podczas tego okresu przygotowawczego skupiliśmy się na kilku elementach, by zrobić kolejny krok naprzód. To jest teraz najważniejszy cel”.
Jednym z aspektów, nad którymi pracuje De Minaur, jest siła fizyczna. Zatrudnił nowego trenera przygotowania motorycznego, przygotowując się do Australian Open w Melbourne, które rusza 18 stycznia.
„Ostatecznie chcę być większy, silniejszy i cały czas się rozwijać” - podkreślił. „Z biegiem lat przybrałem trochę na wadze, co zdecydowanie mi pomogło. Nie ma drogi na skróty – liczy się ciężka praca, więc na tym się skupiamy”.
W minionym sezonie De Minaur sięgnął po jeden tytuł w Waszyngtonie, powiększając dorobek do dziesięciu triumfów w karierze.
Australia zmierzy się z Czechami i Norwegią w rozgrywanym także w Perth United Cup.
