Stan Wawrinka żegna się z Monte Carlo po porażce w pierwszej rundzie

Wawrinka żegna się z Monte Carlo
Wawrinka żegna się z Monte CarloREUTERS / Manon Cruz

Stan Wawrinka pożegnał się z turniejem Monte Carlo Masters, bo mistrz z 2014 roku przegrał 5:7, 5:7 z Sebastianem Baezem w pierwszej rundzie w poniedziałek.

41-letni trzykrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych zakończy karierę tenisową po tym sezonie, a do głównej drabinki w Monako dostał się dzięki dzikiej karcie, dokładnie dwadzieścia lat po swoim debiucie w tych zawodach.

Szwajcar zdobył tam tytuł dwanaście lat temu, pokonując w finale rodaka Rogera Federera.

"To było dawno temu, ale oczywiście doskonale to pamiętam, to było coś wyjątkowego" – powiedział Wawrinka na korcie, wspominając triumf z 2014 roku po tym, jak organizatorzy turnieju wyświetlili mu specjalny film z podziękowaniami.

"Móc zagrać tutaj w finale, w tak wyjątkowym turnieju, i jeszcze go wygrać – to na zawsze pozostanie jednym z najpiękniejszych wspomnień w mojej karierze".

Przed spotkaniem w pierwszej rundzie z 65. tenisistą rankingu, Argentyńczykiem Baezem, Wawrinka rozegrał tylko jeden mecz od czasu porażki z późniejszym triumfatorem Daniłem Miedwiediewem w 1/8 finału lutowego turnieju w Dubaju – była to trzysetowa porażka z, Matteo Martineau, podczas challengera na kortach ziemnych w Neapolu pod koniec zeszłego miesiąca.

Mimo tego Wawrinka świetnie rozpoczął mecz na korcie Rainier III, obejmując prowadzenie 4:1 w pierwszym secie.

Baez odrobił jednak straty i doprowadził do remisu 5:5, a następnie przełamał serwis Wawrinki w jedenastym gemie, wychodząc na prowadzenie.

Wawrinka przegrał też swoje pierwsze podanie w drugiej partii, co pozwoliło Baezowi przejąć kontrolę nad spotkaniem i zwyciężyć po godzinie i 47 minutach, mimo zrywów byłego trzeciego tenisisty świata w końcówce meczu.

W nagrodę za wygraną Baez zmierzy się teraz z liderem światowego rankingu i obrońcą tytułu w Monte Carlo, Carlosem Alcarazem, w drugiej rundzie.

W innym meczu Andriej Rublow przeszedł przez trudny, nierówny pojedynek, bo jako turniejowa "13" pokonał Nuno Borgesa 6:4, 1:6, 6:1 i w kolejnej rundzie zagra z Zizou Bergsem.

47. tenisista świata Bergs awansował po zwycięstwie 6:4, 6:3 nad 37-letnim Adrianem Mannarino.

Arthur Rinderknech bez większych problemów pokonał turniejową "12" Karena Chaczanowa 7:5, 6:2 i w kolejnej rundzie zmierzy się ze zwycięzcą meczu pomiędzy Joao Fonsecą a Gabrielem Diallo.