Z Usainem Boltem wśród kibiców, dwaj najlepsi zawodnicy na świecie odnieśli zwycięstwa w drugiej rundzie turnieju Masters.
Rozstawiony z numerem drugim Sinner potrzebował godziny i czterech minut, aby pokonać Francuza Ugo Humberta 6:3, 6:0. Po nim na korcie centralnym pojawił się najwyżej rozstawiony Alcaraz, który potrzebował pięciu minut więcej, aby pokonać Argentyńczyka Sebastiana Baeza 6:1, 6:3.
Sinner goni za pierwszym znaczącym tytułem na kortach ziemnych i stara się zdetronizować broniącego tytułu mistrza Monte Carlo Alcaraza jako numer jeden na świecie, chociaż Hiszpan powiedział po swoim meczu, że nieuniknione jest, że 24-letni Włoch zajmie pierwsze miejsce w ciągu najbliższych kilku tygodni.
Sinner przystąpił do pierwszego w tym sezonie turnieju na kortach ziemnych po imponującym "Sunshine Double" w marcu w turniejach Indian Wells i Miami Masters 1000, zdobywając oba tytuły bez straty seta.
Jego wtorkowe zwycięstwo sprawiło, że jego passa zwycięstw w turniejach rangi 1000 wzrosła do 18 meczów.
"To był dobry występ z mojej strony" - powiedział Sinner, dodając, że pierwsze zawody na kortach ziemnych "nigdy nie są łatwe".
"Trzeba trochę zmienić swój styl gry i podejście do niektórych sytuacji" - powiedział.
"Przyjeżdżam tutaj z dobrymi przeczuciami, ale jednocześnie nie mam zbyt wielu oczekiwań".
Alcaraz nie miał takich zastrzeżeń.
"Minął prawie rok (od) ostatniego meczu, który rozegrałem na kortach ziemnych" - powiedział. "Szczerze mówiąc, tęskniłem za tym. Tęskniłem za tym, by się trochę pobrudzić".
W ubiegłym sezonie Alcaraz wziął udział w czterech turniejach na kortach ziemnych, wygrywając trzy, w tym Monte Carlo, i przegrywając finał w Barcelonie.
Sinner przegapił początek sezonu na kortach ziemnych w 2025 roku, ponieważ skończył mu się zakaz, ale wrócił, aby dotrzeć do finału w Rzymie, gdzie przegrał z Alacrazem, oraz w Roland Garros, gdzie prowadził z Hiszpanem w dwóch setach i miał trzy punkty mistrzowskie, zanim przegrał pięciosetowy, pięciogodzinny maraton.
Punkty rankingowe są usuwane po roku, ale ponieważ Sinner nie ma nic do stracenia w Monte Carlo, Alcaraz powiedział, że powrót Włocha na szczyt jest nieunikniony.
"Stracę numer jeden na świecie" - powiedział Alcaraz po zwycięstwie. "Nie wiem, czy stanie się to w tym turnieju, czy w następnym".
"Będzie naprawdę trudno obronić wszystkie punkty, a nawet jeśli mi się to uda, Jannik doda kilka punktów w tym turnieju. Nie myślę o numerze jeden, ale o tym, by być jak najlepszym na kortach ziemnych i zobaczymy, jak będzie wyglądał sezon na kortach ziemnych".
"Zaskoczyłem samego siebie"
Sinner potrzebował kilku gemów, aby odnaleźć swój rytm w meczu z Francuzem Humbertem, z którym zmierzył się tylko dwa razy, ostatni raz pięć lat temu, ale przełamał serwis w piątym gemie, a następnie utrzymał się przy miłości i objął prowadzenie 4:2.
Humbert uratował podwójnego break pointa, ale ostatecznie ponownie przegrał swoje podanie i pierwszego seta 6:3.
Drugi set był już jednostronny. Włoch nie oddał Francuzowi ani jednego gema, pokonując go 6:0 w 23 minuty.
W kolejnej rundzie Sinner zmierzy się z Argentyńczykiem Francisco Cerundolo lub Czechem Tomasem Machacem.
Alcaraz przebrnął przez pierwszego seta, ale w drugim zaciął się, po czym zdobył siedem ostatnich punktów i odniósł zwycięstwo.
"To był dla mnie naprawdę dobry początek turnieju" - powiedział. "Zaskoczyłem samego siebie poziomem. Myślałem, że zagram trochę gorzej".
W następnym meczu zmierzy się z Argentyńczykiem Tomasem Etcheverrym lub Francuzem Terencem Atmane.
