Linette w drugiej rundzie niespodziewanie pokonała Igę Świątek 1:6, 7:5, 6:3 i początkowo w meczu z Ealą grała równie solidnie, co w dwóch ostatnich setach z sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową.
Z czasem jednak 34-letnia Poznanianka zaczęła się mylić. W pierwszym secie popełniła 15 niewymuszonych błędów, wobec siedmiu rywalki. O porażce Linette w tej partii zdecydowało jedno przełamanie, które miało miejsce w ósmym gemie.
W drugim secie Polka została przełamana już w gemie otwarcia. Natomiast przy stanie 2:1 dla Eali, Linette skorzystała z przerwy medycznej. Fizjoterapeutka zajmowała się dolną częścią jej pleców. Zabiegi najwyraźniej przyniosły efekt, bo udało jej się odrobić stratę i doprowadzić do remisu 3:3.
Ostatecznie o losach seta i spotkania zdecydował tie-break. Eala szybko zbudowała w nim wyraźną przewagę. Prowadziła 6-1, a chwilę później wykorzystała drugą piłkę meczową.
Rok temu w Miami Eala grała jako 140. zawodniczka rankingu. Wówczas w ćwierćfinale pokonała Świątek.
Wynik meczu 3. rundy:
Alexandra Eala (Filipiny, 31) - Magda Linette (Polska) 6:3, 7:6 (7-2).
