Paul wygrał finał w Houston po obronieniu trzech piłek setowych

Paul wygrał finał w Houston po obronieniu trzech piłek setowych
Paul wygrał finał w Houston po obronieniu trzech piłek setowychMike Frey-Imagn Images

Rozstawiony z numerem czwartym Amerykanin Tommy Paul wygrał turniej ATP 250 na kortach ziemnych w Houston. W finale 28-letni tenisista obronił trzy piłki meczowe i pokonał debiutującego w spotkaniu o taką stawkę Argentyńczyka Romana Andresa Burruchagę 6:1, 3:6, 7:5.

Dla zajmującego dotychczas 21. miejsce w światowym rankingu Paula to piąty wygrany turniej ATP w karierze, ale pierwszy od października 2024 roku, gdy zwyciężył w Sztokholmie. Jednocześnie nigdy wcześniej nie wygrał imprezy na kortach ziemnych.

Natomiast 24-letni Burruchaga - do tej pory 77. na liście ATP - wystąpił po raz pierwszy w finale. Niewiele brakowało, żeby sprawił sensację. W trzecim secie prowadził bowiem już 5:3, a w kolejnym gemie miał aż trzy piłki meczowe. Nie dał jednak rady, ostatecznie rywal wygrał cztery gemy z rzędu.

Spotkanie trwało dwie godziny i 41 minut. To była pierwsza konfrontacja tych tenisistów.

Dzień wcześniej Paul, który w ubiegłorocznej edycji w Houston odpadł w półfinale, wygrał na tym etapie ze swoim rodakiem, triumfatorem z 2023 oraz finalistą z 2024 i 2025 roku Francesem Tiafoe 7:5, 4:6, 7:6(7).

Polacy w Teksasie nie startowali.