Polka pokonała w nich swoje rywalki bez straty seta, a były nimi Mara Gae (837. WTA) i Leyre Romero Gormaz (145. WTA). Maja dobrą formę potwierdziła również w głównej drabince turnieju.
Jej przeciwniczką w pierwszej rundzie była grająca z "dziką kartą" Ana Bogdan (538. WTA), która w 2024 roku grała w finale tego turnieju, gdzie przegrała z Karoliną Pliskovą. Rumunka 2,5 roku temu była 39. rakietą świata, a w 2022 grała w finale zawodów w Warszawie.
Chwalińska nie weszła dobrze w mecz, ale od połowy pierwszego seta dominowała na korcie. Bogdan przełamała Polkę w trzecim gemie i prowadziła za moment 3:1. Maja odrobiła stratę w szóstym gemie, a łącznie od stanu 1:3 wygrała pięć gemów z rzędu i zakończyła partię wynikiem 6:3.
Ana przerwała złą serię na początku drugiego seta, ale tylko na moment. Od prowadzenia 1:0 przegrała pięć kolejnych gemów, w tym dwa przy swoim podaniu, co sprawiło, że Chwalińska prowadziła 5:1, a ostatecznie Polka w ósmym gemie wygrała swoje podanie do zera, wykorzystując pierwszą piłkę meczową. Spotkanie trwało 1,5 godziny.
Teraz na Polkę czeka jeszcze trudniejsze zadanie, bo w drugiej rundzie jej przeciwniczką będzie rozstawiona z "7" – Olga Danilovic (88. WTA).
