Paula Badosa i Aryna Sabalenka po dłuższej przerwie ponownie zagrały razem w oficjalnym meczu i nie mogły wymarzyć sobie lepszego powrotu – wygrały w dwóch setach, prezentując świetną formę, w godzinę i 47 minut.
To spotkanie bardzo pomogło Hiszpance w powrocie do rywalizacji, zwłaszcza że musiała przejść przez dwa tie-breaki, by wywalczyć to trudne zwycięstwo.
Chemia między "Sabadosą" jak zawsze była znakomita. Obie zawodniczki, ubrane identycznie przez markę, która je sponsoruje, zachwyciły australijską publiczność.
W ćwierćfinale Paula zmierzy się z rodaczką; czeka na nią Cristina Bucsa, która w parze z Australijką Ellen Perez wygrała swój pierwszy mecz w turnieju. Pokonały miejscowe Birrell i Gibson bez większych problemów, wygrywając 6:2, 6:0.
