Rybakina po zwycięstwie w Australian Open: Trudno mi znaleźć słowa

Elena Rybakina
Elena RybakinaREUTERS/Hollie Adams

Elena Rybakina zaprezentowała się znakomicie, pokonując wielką faworytkę, Aryna Sabalenkę, i w sobotę sięgnęła po swój pierwszy tytuł w Australian Open.

Rybakina wróciła na kort, na którym w 2023 roku poniosła porażkę, i odniosła pewne zwycięstwo 6:4, 4:6, 6:4, zdobywając drugi tytuł wielkoszlemowy w karierze – po Wimbledonie 2022 – i potwierdzając, że potrafi przełamać dominację Sabalenki na twardych kortach.

"Trudno mi znaleźć słowa, ale chcę pogratulować Arynie za niesamowite wyniki w ostatnich latach. Mam nadzieję, że zagramy razem jeszcze wiele finałów”, powiedziała Rybakina, zanim zwróciła się do kibiców.

"Dziękuję za niesamowitą atmosferę. Wasze wsparcie bardzo nam pomogło. Dziękuję Kazachstanowi, naprawdę czułam ogromne wsparcie z ojczyzny. Australian Open to naprawdę 'Happy Slam' i zawsze z przyjemnością tu wracam”, dodała.

W pierwszym od 2008 roku finale Wielkiego Szlema, w którym żadna z zawodniczek nie straciła seta aż do decydującego meczu, liderka rankingu Sabalenka jako pierwsza uległa pod dachem Rod Laver Arena. Rybakina przełamała już w pierwszym gemie i przejęła inicjatywę.

Bardzo mocne uderzenia tenisistki z Kazachstanu sprawiały podwójnej mistrzyni sporo problemów, a Rybakina zamknęła pierwszego seta w imponującym stylu, pokazując rywalce, że czeka ją bardzo trudny finał.

Sabalenka wróciła do gry w drugim secie, odnalazła swój rytm po wyrównanym początku i wykorzystała błędy Rybakiny, doprowadzając do remisu w setach i przenosząc finał do decydującej partii, w której o zwycięstwie miały zadecydować nerwy.

Po podobnym powrocie w finale 2023 roku, Sabalenka mocno rozpoczęła decydującego seta i objęła prowadzenie 3:0, ale Rybakina odpowiedziała znakomicie, odrobiła stratę przełamania, wyszła na prowadzenie 4:3 i zakończyła mecz potężnym asem, sięgając po trofeum.

Wyraźnie wzruszona, zwykle powściągliwa Rybakina uśmiechnęła się, zacisnęła pięść w geście radości, uściskała rywalkę, a potem świętowała z zespołem.

"Chcę podziękować mojemu zespołowi. Bez was to nie byłoby możliwe. Przeszliśmy przez wiele trudnych chwil, a ten wynik znaczy dla mnie bardzo dużo. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy kontynuować tę drogę”, dodała Rybakina.