Zwycięzca Australian Open Carlos Alcaraz planuje wytatuować sobie... kangura

Zwycięzca Australian Open Carlos Alcaraz planuje wytatuować sobie... kangura
Zwycięzca Australian Open Carlos Alcaraz planuje wytatuować sobie... kanguraMarcin Cholewinski / Zuma Press / Profimedia

Hiszpański tenisista Carlos Alcaraz planuje wytatuować sobie na nodze... kangura. Ma to być pamiątka jego zwycięstwa nad Serbem Novakiem Djokoviciem w niedzielnym finale Australian Open, dzięki czemu został najmłodszym tenisistą, który zdobył „Karierowego Szlema”.

Alcaraz, który w niedzielę pokonał Djokovicia 2:6, 6:2, 6:3, 7:5 i po raz pierwszy zwyciężył w wielkoszlemowym Australian Open, o planach na nowy tatuaż powiedział dziennikarzom podczas poniedziałkowej sesji zdjęciowej z trofeum w Royal Exibition Building w ogrodach w centrum Melbourne.

"Już wiem, że to będzie kangur, choć na razie nie wiem, gdzie. Myślę o nodze, ale nie wiem, która to będzie łydka, czy prawa, czy lewa" – przyznał Hiszpan.

22-letni tenisista ma już kilka innych pamiątek na ciele - po triumfie we French Open wytatuował sobie Wieżę Eiffla, ma truskawkę po wywalczeniu tytułu w Wimbledonie, a po zwycięstwie w US Open w 2025 roku na jego ramieniu zagościły Statua Wolności i Most Brookliński.

Mimo bogatego już doświadczenia w wielkoszlemowych finałach - w sumie był to jego ósmy decydujący pojedynek w imprezie tej rangi - Alcaraz przyznał, że towarzyszyły mu nerwy.

"Przed ostatnim punktem, szczerze mówiąc, wiele rzeczy przeszło mi przez głowę. Byłem bardzo zdenerwowany, prawie się trząsłem. Kiedy więc zobaczyłem, jak piłka wychodzi poza kort, pomyślałem sobie: "dobra, udało się". To było wspaniałe uczucie, pomyślałem o mojej rodzinie i ekipie" – zdradził lider światowego rankingu.

Teraz utytułowany 22-latek z Murcji postawił sobie za cel zwyciężenie we wszystkich turniejach, których jeszcze nie wygrał - trzech rangi Masters 1000 (w Kanadzie, Szanghaju i Paryżu), ATP Finals oraz Pucharu Davisa z reprezentacją Hiszpanii.

"Nienawidzę przegrywać, więc to jest moja motywacja. A są wciąż turnieje, które bardzo chciałbym wygrać przynajmniej raz. Kilka Masters 1000. Chciałbym zdobyć tytuły we wszystkich Masters 1000, no i oczywiście ATP Finals i Puchar Davisa to również mój cel. Naprawdę chciałbym to osiągnąć dla mojego kraju, dla Hiszpanii. Wyznaczyłem sobie też kilka innych celów na sezon i postaram się być na nie gotowy, a przynajmniej spróbować je osiągnąć" – powiedział siedmiokrotny zwycięzca imprez wielkoszlemowych.

Alcaraz dołączył do Amerykanów Dona Budge’a i Andre Agassiego, Brytyjczyka Freda Perry’ego, Australijczyków Roya Emersona i Roda Lavera, Szwajcara Rogera Federera, Hiszpana Rafaela Nadala i Djokovicia jako zaledwie dziewiąty tenisista, który wygrał wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema.

Dokonał tego mając dokładnie 22 lat i 258 dni. Dotychczasowym rekordzistą, wliczając też czas przed erą Open, był Budge, który miał 22 lata i 355 dni w 1938 roku. Nadal skompletował "Karierowego Szlema" w wieku 24 lat i trzech miesięcy, Federer miał prawie 28 lat, a Djoković – 29.

"Powiem, że tenis jest naprawdę piękny, ale jego wadą jest to, że mamy turnieje tydzień po tygodniu i czasami nie zdajesz sobie sprawy, co ostatnio robiłeś. Bo kiedy kończysz jeden turniej, musisz być przygotowany do kolejnego. W tym roku nauczyłem się doceniać i cieszyć każdą chwilą, którą przeżywam. Nie tylko zdobywaniem trofeów, ale także graniem w turniejach, graniem w tenisa. Zarówno odnoszeniem zwycięstw, jak i doznanymi porażkami. Cokolwiek to jest, po prostu cieszę się i doceniam życie, które prowadzę" – powiedział Hiszpan.

Alcaraz przyznał, że 38-letni Djoković jest dla niego inspiracją, ale nie jest pewien, czy będzie w takim wieku jeszcze grał.

"Zobaczmy, choć mam nadzieję, że w wieku 38 lat też będę w tak świetnej formie i rzucał wyzwania młodym tenisistom" – podsumował.