Djoković pokonuje upał i Van de Zandschulpa, odnosząc 400. zwycięstwo w Wielkim Szlemie

Djoković pokonuje upał i Van de Zandschulpa, odnosząc 400. zwycięstwo w Wielkim Szlemie
Djoković pokonuje upał i Van de Zandschulpa, odnosząc 400. zwycięstwo w Wielkim SzlemieMARTIN KEEP / AFP

Novak Djoković pokonał Holendra Botica van de Zandschulpa 6:3, 6:4, 7:6 (7-4) w trzeciej rundzie Australian Open. Serbski tenisista tym samym osiągnął kolejny jubileusz, odnotowując 400. zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym.

38-letni Djoković wygrał 102. mecz w Australian Open, wyrównując rekord Szwajcara Rogera Federera. W liczbie wygranych spotkań we wszystkich turniejach Wielkiego Szlema najlepszy był już dawno, bo drugi Federer zgromadził ich 369.

"Czuję się naprawdę dobrze. To był świetny początek. Sytuacja może się jednak zmienić i nie wybiegam myślami w przyszłość, bo wyciągnąłem wnioski z zeszłego roku. Za wcześnie się podniecałem w niektórych turniejach Wielkiego Szlema, grałem dobrze, doszedłem do ćwierćfinału i półfinału, a potem doznawałem kontuzji" - przypomniał serbski tenisista.

W trzech dotychczasowych pojedynkach nie stracił seta.

"Staram się nie myśleć o zarządzaniu energią na korcie w kategoriach oszczędzania się na późniejsze rundy, bo po prostu nie uważam, żeby to było właściwe podejście. Myślę, że ważne jest, aby w danym dniu dać z siebie wszystko i wygrać z przeciwnikiem. Staram się robić to jak najskuteczniej i jak dotąd wygrałem dziewięć z dziewięciu setów, więc nie mogłem oczekiwać niczego więcej" - zauważył 24-krotny zwycięzca wielkoszlemowy.

W kolejnej rundzie zmierzy się z rozstawionym z numerem 16. Jakubem Mensikiem. 20-letni Czech wygrał ich ostatnie spotkanie w finale zeszłorocznego turnieju ATP Masters 1000 w Miami 7:6 (7-4), 7:6 (7-4).

"Wciąż staram się sprawić trudności młodym zawodnikiem. Nadal jestem w grze i trzymam się. Carlos Alcaraz i Jannik Sinner grają na innym poziomie. Ale kiedy wchodzisz na kort i piłka się toczy, zawsze masz szansę... Zwłaszcza na tym korcie. Liczę na dobrą walkę" - podkreślił Djoković.

Serb rywalizuje o 25. tytuł wielkoszlemowy, w tym 11. w Melbourne, co byłoby poprawieniem jego własnych rekordów. W sobotnim spotkaniu walczył nie tylko z rywalem, ale również z bolesnymi odciskami na stopach, z powodu których prosił o przerwę medyczną. W trzecim secie zanotował też groźny upadek.

"Kilka punktów przed upadkiem omal nie skręciłem kostki. Na szczęście udało mi się dobrze upaść i ochronić się. Mogło być naprawdę źle" - przyznał Djoković.