Norris powiedział, że McLaren, który zdobył tytuł konstruktorów w 2025 roku, nie wie, dlaczego traci tak dużo czasu do czołówki.
"Mój ostatni sektor był dość słaby i traciliśmy trochę na prostych do innych samochodów, co musimy zrozumieć" - powiedział Norris, który pokonał Maxa Verstappena w walce o tytuł mistrza świata w 2025 roku.
"Ostatni zakręt tutaj to mój najgorszy zakręt w tym sezonie, nie potrafię go dobrze przejechać, a na ostatnim okrążeniu popełniłem tam spory błąd. Miejsce, które teraz zajmujemy, jest tym, na które zasługujemy i na którym powinniśmy być" - dodał.
Ekipy wciąż oswajały się z radykalnymi zmianami w przepisach aerodynamicznych i dotyczących podwozia podczas dopiero drugiego weekendu wyścigowego w nowej erze Formuły 1, gdzie napęd jest podzielony po równo między tradycyjny i elektryczny.
Patrząc na niedzielny wyścig, Norris uważał, że jeden z dominujących Mercedesów sięgnie po zwycięstwo, a McLaren będzie rywalizował z Ferrari, które zajmuje drugi rząd na starcie.
"Wygląda na to, że jesteśmy blisko Ferrari i zdecydowanie chcemy jutro włączyć się do walki" - powiedział Norris. "Ale dziś było widać, że mają przewagi, z którymi my nie potrafimy sobie poradzić" - dodał. "Będzie trudno ich zaatakować, ale nigdy nie wiadomo, damy z siebie wszystko".
Piastri zgodził się ze swoim partnerem.
"Myślę, że obecnie jesteśmy trochę z tyłu" - powiedział Australijczyk. "Nie mamy słabości w jednym konkretnym miejscu. Uważam, że dziś lepiej wykorzystaliśmy jednostkę napędową, co było dobre, ale po prostu brakuje nam przyczepności" - dodał.
