George Russell wygrał wyścig sprinterski podczas GP Chin

George Russell (Mercedes) wygrał wyścig sprinterski podczas GP Chin
George Russell (Mercedes) wygrał wyścig sprinterski podczas GP ChinREUTERS

George Russell w sobotę zwyciężył w emocjonującym sprincie przed Grand Prix Chin, kończąc pierwszą 100-kilometrową rywalizację z nowymi bolidami Formuły 1, którą wyróżniła późna interwencja samochodu bezpieczeństwa oraz liczne zmiany lidera.

Charles Leclerc uplasował się na drugiej pozycji, a jego partner z zespołu Lewis Hamilton, triumfator sprintu w Szanghaju rok temu, przekroczył linię mety jako trzeci. Wyjazd samochodu bezpieczeństwa na tor na trzynastym z dziewiętnastu okrążeń sprawił, że cały peleton zjechał do boksów na zmianę opon, a brytyjski lider Russell utrzymał prowadzenie po powrocie na tor.

Mistrz świata Lando Norris zakończył rywalizację na czwartej pozycji w swoim McLarenie, a jego zespołowy kolega Oscar Piastri był szósty. Kimi Antonelli, jadący drugim bolidem Mercedes, zajmował trzecie miejsce, ale otrzymał karę dziesięciu sekund za spowodowanie kolizji na pierwszym okrążeniu, przez co spadł na siódmą pozycję. Ostatecznie ukończył wyścig na piątym miejscu.

Liam Lawson w RB oraz Oliver Bearman w Haasie zajęli odpowiednio siódmą i ósmą lokatę, uzupełniając grono kierowców, którzy zdobyli punkty.

Russell i Hamilton – który zaliczył znakomity start, awansując z czwartej na drugą pozycję – stoczyli zaciętą walkę na czele stawki, wielokrotnie zamieniając się miejscami w ciągu pierwszych pięciu okrążeń, a Leclerc podążał tuż za nimi na trzecim miejscu.

Hamilton objął prowadzenie już na początku drugiego okrążenia, a Leclerc wywierał presję na Russellu. Brytyjczyk zdołał jednak odjechać na czoło, pozostawiając obu kierowców Ferrari w walce o drugą pozycję. Opony Hamiltona mocno ucierpiały podczas początkowych pojedynków, co Leclerc wykorzystał, wyprzedzając swojego partnera pod koniec dziewiątego okrążenia.

Dzień wcześniej czterokrotny mistrz Max Verstappen nie krył frustracji, mówiąc, że "cały dzień był katastrofą" po tym, jak zajął ósme miejsce w treningach i kwalifikacjach do sprintu. Jego nastrój z pewnością nie poprawił się w sobotę, gdy po fatalnym starcie i utracie mocy silnika spadł na trzynastą pozycję w połowie sprintu. Ostatecznie ukończył wyścig na dziewiątym miejscu, poza punktowaną strefą.