"Porażka na całej linii". Geiger załamany po katastrofie w kwalifikacjach

Karl Geiger nie przeszedł kwalifikacji
Karl Geiger nie przeszedł kwalifikacjiDANIEL KARMANN / DPA / DPA PICTURE-ALLIANCE VIA AFP

Po kolejnym bolesnym niepowodzeniu Karl Geiger był wyraźnie rozgoryczony. "To był po prostu totalny niewypał", narzekał niemiecki skoczek narciarski po nieudanych kwalifikacjach do inauguracyjnego konkursu 74. Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie i dodał: "To mnie naprawdę wkurza".

Jako 53. zawodnik kwalifikacji, lokalny faworyt po raz pierwszy od 2013 roku nie wystąpi w zawodach na swojej domowej skoczni. "Wielka szkoda" - powiedział Geiger mając na myśli "niesamowitą publiczność" i "fantastyczną atmosferę" pod Schattenbergiem: "Chciałbym jeszcze raz pokazać wszystko, na co mnie stać". Teraz Geigerowi pozostaje w poniedziałkowym konkursie jedynie rola widza, nie po raz pierwszy w tym sezonie.

"Czasem trzeba przez to przejść"

Po tym, jak już na początku grudnia w Wiśle nie zakwalifikował się do konkursu, 32-latek zrobił sobie przerwę od startów w Pucharze Świata. Na treningach był przekonany, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

"Taki dzień oczywiście cofa człowieka w rozwoju", przyznał Geiger. "Ale muszę się trzymać swojego planu". Dodał, że "wciąż uważa, iż kroki podjęte w ostatnich tygodniach prowadzą we właściwą stronę".

Dlatego zamierza wystartować także na drugim przystanku turnieju w Garmisch-Partenkirchen. "Pojedziemy do Partenkirchen, dam z siebie wszystko jeszcze raz. I wtedy zobaczymy, co z tego wyjdzie", powiedział Geiger. "Czasem po prostu trzeba przez to przejść – tak już jest".

Radość Geigera szybko zgasła
Radość Geigera szybko zgasłaMARCIN GOLBA / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP