W czasie pierwszej serii konkursu drużynowego, podczas kontroli sprzętu przed startem, dwie narty lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i zwycięzcy tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni zsunęły się z toru. Ponieważ sprzęt nie wrócił na czas na linię startu po tym incydencie, skoczek nie został dopuszczony do występu. To sprawiło, że drużyna straciła szansę walki o medal i musiała zadowolić się szóstą lokatą.
Słoweńska federacja oświadczyła, że skarga nie miała na celu wszczęcia "nadzwyczajnych środków", ani wywołania debaty publicznej, lecz raczej zwrócenie się do FIS o wyjaśnienie, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Incydent wywołał ożywioną debatę, również w mediach społecznościowych, na temat tego, co dokładnie wydarzyło się na szczycie skoczni, procedur, które zastosowano, oraz poszukiwań osób odpowiedzialnych.
