"W trzecim secie zaprosiliśmy trochę do gry rywali, bo nie wykorzystaliśmy chyba czterech kontrataków, kiedy mogliśmy im "odskoczyć”. Goście zaryzykowali trochę zagrywką, cieszę się, że finalnie w decydującym momencie przechyliliśmy losy tej partii na swoją stronę" – dodał szkoleniowiec wicemistrza Polski.
Podkreślił, że niezwykle istotne jest dla niego utrzymanie pozycji lidera grupy, co gwarantuje bezpośredni awans do ćwierćfinału, bez konieczności gry w barażach.
"To bardzo ważne w kontekście przygotowania się do dalszej części sezonu. Wiadomo, że ta pozycja zapewnia dwa spokojne tygodnie treningów, bez meczów i podróży. Dlatego jest o co grać. My zrobiliśmy dobry krok w tym kierunku. Trzeba jednak pamiętać, że mamy jeszcze dwa trudne mecze przed sobą (na wyjeździe z Asseco Resovią Rzeszów i niemieckim SVG Lueneburg w Sosnowcu)" - przypomniał.
Zaznaczył, że Sporting jest liderem ligi portugalskiej.
"Gra szybką i mądrą siatkówkę. Siergiej Grankin, mimo swojego wieku (41 lat) potrafi bardzo dobrze rozgrywać i jeśli się nie odrzuci rywali od siatki, to jest większy problem" – podsumował trener "Jurajskiej Armii”.
Zawiercianie wygrali wszyskie cztery dotychczasowe mecze grupowe, tracąc w sumie jednego seta.
