Do sporej sensacji doszło w Luneburgu (liczące 72 tys mieszkańców miasto położone 50 km do Hamburga), gdzie wicemistrzowie Niemiec pokonali zespół Asseco Resovii. Trzy tygodnie temu w Rzeszowie gospodarze w 75 minut uporali się z tym rywalem, nie pozwalając mu w żadnym z trzech setów przekroczyć 20 punktów.
SVG Luneburg do tej pory miał na koncie tylko jedną wygraną z outsaiderem grupy Sportingiem Lizbona. Znacznie lepiej zespół trenera Stefana Huebnera spisuje się W Bundeslidze, gdzie jest liderem. W 14-osobowej kadrze zespołu jest tylko trzech Niemców, a poza nimi Kanadyjczycy, Szwedzi, Amerykanie, Fin, Duńczyk i Japończyk. Ten ostatni, Sho Takashasi, ma za sobą grę w Polsce w sezonie 2019/20 w LUK Politechnice Lublin, a w latach 2022-2024 w zespole Exact System Hemarpol Częstochowa, z którym awansował do PlusLigi.
Z niemieckim zespołem Asseco Resovia rywalizowała przed dwoma laty w finale Pucharu CEV, dwukrotnie wygrywając 3:0.
Już pierwszy set pokazał, że ekipie z Podkarpacia nie będzie wcale łatwo w Niemczech. Gospodarze prowadzili niemal od samego początku, świetnie spisując się w ataku (67 proc. skuteczności). Rzeszowianie mieli swoje szanse, prowadzili 20:19, ale kolejne trzy akcje padły łupem rywali, którzy już nie dali sobie wydrzeć wygranej.
Jeszcze więcej emocji było w partii numer dwa. Bardzo dobrze zaczęli Niemcy prowadząc 4:1 i 8:5, ale z czasem inicjatywę przejęli siatkarze z Rzeszowa. Wygrywali 18:15, ale rywale zniwelowali straty doprowadzając do emocjonującej końcówki. W niej mieli nawet piłkę setową ale jej nie wykorzystali, natomiast przy drugim setbolu to Asseco Resovia postawiła "kropkę nad i".
Walka na całego rozgorzała w secie trzecim, gdzie rzeszowianie prowadzili 16:13, ale niemiecki zespół odpowiedział czterema punktami. Resoviacy walczyli dalej i po chwili wyszli na prowadzenie 21:20, lecz nie potrafili go utrzymać. Rywale zdobyli trzy punkty z rzędu i do końca kontrolowali sytuacje.
W czwartym secie gospodarze poszli za ciosem i już na początku wypracowali sobie przewagę 8:3. Asseco Resovia musiała odrabiać straty, jednak rywale na wiele nie pozwalali i utrzymywali bezpieczny dystans (17:10, 20:14). Porażka zespołu z Rzeszowa spowodowała, że praktycznie stracił on szansę na pierwsze miejsce i bezpośredni awans do ćwierćfinału.
Dla gości najwięcej punktów zdobyli Artur Szalpuk - 16 i Klemen Cebulj - 13, a dla SVG Lueneburg Daniel Gruvaeus - 20 oraz Ethan Champlin i Axel Enlund - po 17.
