Lubelska drużyna, będąca zdecydowanym faworytem, nieoczekiwanie miała ogromne problemy z odniesieniem minimalnego zwycięstwa we wtorkowy wieczór.
Mogło być nawet kompletnie źle, bo po dwóch pierwszych wygranych setach młody belgijski zespół w trzecim miał nawet dwie piłki meczowe i byłoby 0:3. Jednak dojrzałość podopiecznych Stephane’a Antigi pozwoliła im wrócić do gry i ostatecznie triumfować.
W całym spotkaniu tylko jedna, czwarta partia toczyła się przy zdecydowanej przewadze Lublinian, natomiast wszystkie pozostałe, łącznie z tie-breakiem, były niezwykle wyrównane i stały pod znakiem walki punkt za punkt.
Trzeba jednak zauważyć, że Bogdanka LUK wystąpiła w sporym osłabieniu, bo nadal niezdolni do gry z powodu urazów byli atakujący Kewin Sasak i Mateusz Malinowski oraz brazylijski libero Thales Hoss.
MVP spotkania został Wilfredo Leon, zdobywca 26 punktów, zdecydowanie najlepszy na parkiecie, choć w zespole gości z bardzo dobrej strony pokazał się niespełna 23-letni reprezentacyjny atakujący Basil Dermaux.
Gośćmi specjalnymi oglądającymi ten mecz byli rodzice Wilfredo Leona.
Po czterech kolejkach Bogdanka LUK umocniła się na pozycji lidera w swojej grupie. W piątej kolejce zespół z Lublin zagra 12 lutego w Turcji z Halkbankiem Ankara.
