Reszta jego rodziny również odegrała rolę w jego decyzji o rezygnacji z oddania skoku w niedzielę w Oslo. "Jest wiele osób, które chciałyby mieć mnie z powrotem w domu" - powiedział. Raimund spontanicznie zdecydował się nie skakać podczas wietrznego chaosu w Holmenkollen, a Puchar Świata został ostatecznie odwołany po jednej serii.
Pochwała dla decyzji Raimunda
"Nie skaczę. Nie zrobię tego", powiedział Raimund. Wcześniej obserwował, jak jego kolega z drużyny Felix Hoffmann dziko wiruje w powietrzu i z trudem ląduje bez szwanku.
Niemiec zebrał pochwały od konkurentów za swój ruch. "To pokazuje, że stale ocenia ryzyko. Nikt nie lubi przegrywać zawodów Pucharu Świata, to pokazuje dojrzałość" - powiedział Norweg Kristoffer Eriksen Sundal i wyjaśnił: "Jeśli nie czujesz się w pełni komfortowo, nie powinieneś skakać".
Dyrektor zawodów Sandro Pertile również wyraził swój szacunek dla Raimunda: "Nigdy nie zmuszamy zawodników do skakania, to wyłącznie ich decyzja. Jeśli nie czuł się komfortowo, podjął właściwą decyzję". Bronił decyzji jury o przeprowadzeniu pierwszej serii. "Udało nam się przejść bez wypadku, co zawsze jest dla nas najważniejsze".
