Francusko-senegalski zawodnik, znany z dynamicznego dryblingu i groźnego instynktu strzeleckiego, najczęściej występuje na prawym skrzydle, ale może grać także na innych pozycjach w ataku. Przychodził do Górnika jako zawodnik mało znany, tymczasem w pół roku potroił swoją wartość (1,5 mln euro) i Górnik zarobi wielokrotność za piłkarza, który kosztował 250 tysięcy.
Dotychczas grał jedynie w mniejszych klubach we Francji i Belgii, zanim jesienią zaliczył prawdziwy przełom w Polsce – rozegrał 19 spotkań i zdobył dziewięć bramek we wszystkich rozgrywkach.
Dyrektor sportowy Benjamin Schmedes tak wypowiada się o nowym zawodniku z numerem 22 na koszulce: "Ousmane przeszedł nietypową, a pod wieloma względami ciekawą drogę na szczyt, ale nie dało się przeoczyć tego, co osiągnął w Polsce w ostatnich sześciu miesiącach. Ma umiejętność i chęć do podejmowania wyzwań, imponującą dynamikę oraz – co najważniejsze – skuteczność pod bramką, którą naszym zdaniem przełoży na Superligę".
