Zabrzanie w sobotę pokonali u siebie w lidze Cracovię 3:0.
"Myślę, że to nam pomoże. Wszyscy widzą, że płynie od nas taka dobra energia. I potrzebujemy ją utrzymać w półfinale, dać z siebie 120 procent. Nie możemy mówić „na alibi”, że nie będziemy faworytem. To jasne, że będziemy, ale mam doświadczenia pucharowe i wiem, że nie będzie łatwo. O lekceważeniu rywala nie ma mowy, ale w Bydgoszczy będzie na nas ciążyć duża presja. Najważniejsze, żebyśmy pokazali jakość, zagrali na luzie, a wtedy – jestem pewien – awansujemy" – analizował słowacki szkoleniowiec.
W środę nie będzie mógł zagrać pauzujący za żółte kartki ukraiński skrzydłowy gości Maksym Chłań. "Musimy w sztabie mieć szczęśliwą rękę przy ustalaniu wyjściowego składu" – wspomniał Gasparik.
Trener Górnika wielokrotnie podkreślał, że dla niego rozgrywki pucharowe mają ogromne znaczenie. Przed objęciem w czerwcu 2025 stanowiska w Zabrzu pracował w słowackim Spartaku Trnawa, którego jest wychowankiem. Zdobył z nim trzykrotnie Puchar Słowacji.
"Jak mówimy na Słowacji – rozgrywki pucharowe to „inna liga” – zaznaczył.
Zadeklarował, że nie przewiduje wielu rotacji w składzie na środowe spotkanie w porównaniu z ligą.
"Będą po prostu grali najlepsi zawodnicy, którzy są zdrowi i w odpowiedniej formie" - przyznał.
Zabrzanie w ćwierćfinale na wyjeździe pokonali mistrza Polski Lecha Poznań 1:0.
"Jesteśmy przygotowani do półfinału. Oglądaliśmy mecze Zawiszy na żywo, analizowaliśmy w sztabie nagrania spotkań Bydgoszczan. Mamy wszystko, czego potrzebujemy. Cztery dni po spotkaniu z Cracovią wystarczą piłkarzom na regenerację, wypoczynek i przygotowanie" – podsumował Słowak.
Początek środowego meczu w Bydgoszczy o 18.
