Parma próbowała nadgryźć Juventus i zapłaciła wysoką cenę, "Stara Dama" znów postrzelała

Parma próbowała nadgryźć Juventus i zapłaciła wysoką cenę, "Stara Dama" znów postrzelała
Parma próbowała nadgryźć Juventus i zapłaciła wysoką cenę, "Stara Dama" znów postrzelałaPhoto by ALESSANDRO SABATTINI / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Juventus ustępuje już tylko Interowi pod względem liczby zdobytych bramek. W Parmie liderem okazał się nieoczekiwanie Bremer, który zaliczył pierwszy dublet od sześciu lat, gdy dwukrotnie trafiał jeszcze w barwach Torino.

Piłkarski weekend we włoskiej Serie A zamykało starcie Parmy z Juventusem polującym co najmniej na miejsce dające grę w Lidze Mistrzów. Gospodarze zaczynali ze sporym buforem nad strefą spadkową, ale każdy punkt byłby dla nich cenny, zwłaszcza kosztem wielkiego rywala.

Sprawdź szczegóły meczu Parma – Juventus

Stadio Ennio Tardini zapełnił się na przyjazd faworytów, ale scenariusz meczu nie ułożył się korzystnie dla Parmy. Bardzo jednostronny początek dał efekty w 15. minucie, gdy rzut rożny Juve skończył się główką Bremera po dobrze wkręconej piłce od Francisco Conceicao.

Miejscowi mieli przez pierwsze pół godziny najwyżej pojedyncze stałe fragmenty, ale doczekali się swojej okazji w 30. minucie: Valeri ruszył z rajdem i oddał bardzo kąśliwy strzał w poszukiwaniu dalszego słupka, wymuszając ofiarną interwencję Di Gregorio.

Miejscowi liczyli też na osłabienie Starej Damy, gdy Conceicao był bliski zarobienia dwóch żółtych kartek w niedużym odstępie. Arbiter jednak nie chciał o tym słyszeć, a wkrótce – w 37. minucie – Kalulu popisał się wrzutką, po której Weston McKennie dobrze złożył się do strzału z woleja i jako drugi pokonał Edoardo Corviego.

Jeszcze przed przerwą gospodarze mogli złapać kontakt po pięknym uderzeniu Oristanio z dystansu, jednak dobrze ustawiony Di Gregorio pozostał nieugięty. Za to musiał skapitulować wkrótce po rozpoczęciu drugiej połowy, gdy Circati dogrywał z lewej, a niefortunnego samobója wpakował do własnej bramki Cambiaso.

Trybuny momentalnie ożyły, a gospodarze jakby złapali wiatr w żagle. Jeśli mamy się żeglarskiej metafory trzymać, to wkrótce trafili na sztorm Bremer, bowiem ten w zaledwie dwie minuty po straconym golu przywrócił dwubramkowe prowadzenie, dopychając piłkę głową z bliska po rzucie wolnym.

10 minut później miejscowych dobił Jonathan David, który wykazał się instynktem przy mocnym strzale Conceicao, który Corvi wybił na bok, wprost pod nogi Kanadyjczyka. Luciano Spalletti wpuścił na ostatnie minuty Loisa Opendę, który w doliczonym czasie był przekonany o trafieniu, ale VAR odebrał mu trafienie z powodu spalonego.

Statystyki meczu Parma - Juventus
Statystyki meczu Parma - JuventusOpta by Stats Perform