Okiem redakcji: ostatni test Polaków z Porto przed kadrą, hit w EFL Cup i Derbi madrileno

Okiem redakcji: ostatni test Polaków z Porto przed kadrą, hit w EFL Cup i Derbi madrileno
Okiem redakcji: ostatni test Polaków z Porto przed kadrą, hit w EFL Cup i Derbi madrilenoPhoto by FLORENCIA TAN JUN / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Ten weekend zapewni nam piłkarskie emocje aż do samego końca. Już w sobotę Juventus zmierzy się z Sassuolo Sebastiana Walukiewicza, który nie otrzymał powołania do kadry na mecze barażowe. Na zgrupowaniu zjawi się z kolei trio Polaków z FC Porto, których czeka jeszcze ważne spotkanie w kontekście walki o tytuł mistrzowski. Fani angielskiej piłki czekają na szlagier w Pucharze Ligi Angielskiej, a kibice hiszpańskiego futbolu zacierają ręce na niezwykle istotne derby Madrytu.

Juventus - Sassuolo (sobota, 20:45)

W sobotę na stadionie Allianz Stadium drużyna Juventusu zmierzy się z kolejnym wyzwaniem w walce o Ligę Mistrzów – przeciwnikiem będzie Sassuolo, które zamierza zakończyć sezon w dobrym stylu. Podopieczni Luciano Spallettiego wygrali ostatni mecz Serie A z Udinese, przedłużając swoją passę bez porażki do trzech spotkań.

Natomiast zespół z regionu Emilia-Romania przegrał z Bologną w swoim ostatnim spotkaniu ligowym i pozostał na 10. miejscu z 38 punktami. "Neroverdi" strzelili 35 goli i stracili 39 w 29 meczach, co sprawia, że tracą 13 punktów do zajmującej szóste miejsce Romy w walce o miejsce w kwalifikacjach do Ligi Konferencji.

Kenan Yildiz jest w tym sezonie jednym z kluczowych graczy Juventusu. Ten ofensywny pomocnik jest najlepszym strzelcem klubu z dziewięcioma bramkami na koncie, co daje mu ex aequo czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców rozgrywek w sezonie 2025/2026. Z kolei czołowymi postaciami w ataku Sassuolo są Domenico Berardi, Andrea Pinamonti i Armand Laurienté, którzy zdobyli odpowiednio siedem, sześć i pięć bramek. Liga włoska bywa naprawdę nieprzewidywalna, zatem każdy wynik jest tu możliwy. Łatwiej jednak wskazać prawdopodobnych strzelców, według mnie będą to Kenan Yildiz oraz Domenico Berardi, w końcu wciąż imponują formą na tym etapie sezonu.

Sporting Braga - FC Porto (niedziela, 21:30)

Szanse Porto na tytuł mistrza Primeira Liga zostaną poddane kolejnej próbie w niedzielę na stadionie Estadio Municipal de Braga w meczu przeciwko Sportingowi, który obecnie zajmuje miejsce uprawniające do udziału w kwalifikacjach do Ligi Konferencji w przyszłym sezonie, ale ma na celowniku awans do kwalifikacji do Ligi Europy.

W ostatnim meczu ligowym Porto pokonało u siebie Moreirense 3:0, przedłużając swoją passę bez porażki do sześciu meczów i zapewniając sobie siedmiopunktową przewagę nad Sportingiem CP na szczycie tabeli.

Sporting Braga zremisował w ostatnim spotkaniu ligowym ze Sportingiem CP, przedłużając swoją passę bez porażki do trzech meczów i udowadniając, że potrafią zatrzymać gigantów. Wiele wskazuje na to, że i "Smoki" czeka trudna przeprawa. Intuicja podpowiada mi, że mimo wszystko goście zdobędą trzy punkty, ale tym razem wśród Polaków wyróżni się Jakub Kiwior.

Arsenal – Manchester City (niedziela, 17:30) 

W niedzielne popołudnie obejrzymy prawdziwy spektakl w Anglii. Na legendarnym stadionie Wembley o pierwsze trofeum w tym roku zagrają dwie obecnie najlepsze drużyny Premier League. Arsenal celuje w tym roku w poczwórną koronę i to będzie pierwszy sprawdzian dla Kanonierów.

Obie ekipy przystąpią do tego pojedynku w odmiennych nastrojach. Arsenal jest na dobrej drodze do zdobycia tytułu mistrza Anglii, bo ma już 9 punktów przewagi właśnie nad City, które ma jeden mecz rozegrany mniej oraz awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Natomiast podopieczni Pepa Guardioli odpadli z tych elitarnych rozgrywek po porażce 1:5 w dwumeczu z Realem Madryt.

The Citizens na pewno będą podrażnieni po dwóch porażkach z Królewskimi, mając na uwadze, że droga do tytułu mistrza Anglii też jest daleka, to w niedzielę będą bardzo zmobilizowani, żeby pokonać Arsenal. Wydaje się, że gracze Artety są minimalnymi faworytami, chociaż ja nie zdecyduję się na wskazanie zwycięzcy. Myślę, że możemy spodziewać się ciekawego widowiska, w którym oba zespoły przynajmniej po razie zaskoczą defensywę swoich przeciwników.

Real Madryt – Atletico Madryt (niedziela, 21:00) 

Przed nami wielkie Derby Madrytu, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla dalszego sezonu LaLiga. Gospodarze Real Madryt na ten moment tracą cztery punkty do liderującej Barcelony i muszą pokonać lokalnego rywala, żeby pozostać w grze o mistrzostwo.

Królewscy od wielu lat nie przegrali u siebie ligowego starcia z Atletico, ale od 2021 roku nie wygrali przed własną publicznością. W ostatnich meczach między tymi zespołami na Bernabeu zawsze był podział punktów, który tym razem na pewno nie zadowoli gospodarzy. Real musi wygrać, czy to się wydarzy, trudno powiedzieć, bo podopieczni Alvaro Arbeloi są na fali, ale goście też mają serię czterech wygranych meczów z rzędu w LaLiga.

Wskazać zwycięzcę nie będzie łatwo, ale do pierwszego składu Realu ma wrócić Kylian Mbappe. Jeśli tak się stanie, to Francuz na pewno będzie chciał powiększyć swój dorobek strzelecki w LaLiga i przypomnieć, jak ważnym jest zawodnikiem dla Realu. Francuz trafił do siatki w wyjazdowej porażce 2:5, która miała miejsce jesienią. Zabrakło go, kiedy Los Blancos pokonali Atletico 2:1 w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Teraz na pewno swoimi trafieniami będzie chciał poprowadzić biały Madryt do triumfu.