Włoskie media łączą Napoli z reprezentantem Holandii, jednak przyszłość Zirkzee w dużej mierze zależy od niego samego.
United rozważy oferty, jeśli piłkarz zdecyduje się na odejście, ale coraz więcej wskazuje na to, że może być gotów ponownie powalczyć o miejsce w składzie.
W perspektywie powrotu do Ligi Mistrzów, szerokość kadry będzie w przyszłym sezonie znacznie ważniejsza, bo United czeka bardziej intensywny terminarz.
W klubie Zirkzee postrzegany jest jako solidny, bezproblemowy zawodnik, który mimo ograniczonej roli zachował pełen profesjonalizm i wciąż cieszy się uznaniem w szatni.
United analizuje możliwości wzmocnień ofensywy na rynku transferowym, ale pozytywne wrażenie robi już postawa Benjamina Sesko. Choć pojawiły się rozmowy o ewentualnym sprowadzeniu napastnika rezerwowego, taki ruch zależy od okazji rynkowych, a nie jest priorytetem.
To sprawia, że Zirkzee ma całkiem dobrą pozycję, by zostać w klubie, zwłaszcza że United dysponuje też uniwersalnymi zawodnikami, takimi jak Matheus Cunha czy Bryan Mbeumo.
Odejście Zirkzee było spodziewane po sezonie pełnym niepewności i ograniczonych szans. W styczniu również rozważano transfer, jednak zmiana trenera z Rubena Amorima na Carricka wpłynęła na sytuację.
To może nadal mieć znaczenie w kontekście decyzji United dotyczących przyszłości zespołu.
Po dalszych poszukiwaniach menedżera w trakcie przerwy, United uznał, że na rynku nie ma wielu wyróżniających się kandydatów. Przejście Roberto De Zerbiego do Tottenhamu jeszcze bardziej zawęziło wybór, a wcześniejsi kandydaci – Oliver Glasner i Andoni Iraola – nie są już brani pod uwagę.
Julian Nagelsmann wciąż pozostaje w kręgu zainteresowań, ale coraz więcej wskazuje na to, że to Carrick otrzyma posadę na stałe.
Taka stabilizacja pozwoliłaby United przyspieszyć planowanie kadry na lato – i może okazać się decydująca dla pozostania Zirkzee w klubie, jeśli sam będzie gotów podjąć wyzwanie.

