Ruben Amorim wrócił do swojego ulubionego ustawienia, mimo że ostatnio pokonał Newcastle United, a jego drużyna miała dobre momenty na początku spotkania, choć nie prezentowała się w pełni przekonująco. José Sá z trudem wybił dośrodkowanie z rzutu rożnego Luke’a Shawa, a Benjamin Sesko był o włos od trafienia w dolny róg bramki po minięciu Matta Doherty’ego. Wolves mogli być zadowoleni z początkowej postawy, nawet jeśli strzał Hwang Hee-chana nad poprzeczką oznaczał, że nie otworzyli jeszcze wyniku.
To jednak gracze United objęli prowadzenie tuż przed upływem pół godziny gry, korzystając z odrobiny szczęścia. Joshua Zirkzee próbował zagrać piętą, piłka odbiła się od Ladislava Krejčíego i wróciła do niego, po czym oddał strzał, który po rykoszecie wpadł do bramki obok Sá. Po kolejnym niecelnym uderzeniu Hwanga gospodarze mieli okazje, by podwyższyć prowadzenie – strzał Patricka Dorgu został minimalnie zablokowany, a główka Šeško trafiła w słupek. Wolves nie przestawali atakować – Tolu Arokodare główkował nad bramką, a wyciągnięta noga Senne Lammensa powstrzymała Hugo Bueno. Ostatecznie w 45. minucie Krejčí zrehabilitował się, wykorzystując nieudaną próbę wybicia Zirkzee i piękną główką pokonał Lammensa.

Po przerwie Czerwone Diabły miały swoje szanse – Matheus Cunha uderzył z woleja nad bramką, a strzał Aydena Heavena został zablokowany. Šeško główkował prosto w Sá, a Diogo Dalot niecelnie skierował piłkę głową, zanim Sá w ostatniej chwili wybił główkę Yersona Mosquery. Sá musiał jeszcze obronić strzał z dystansu Manuela Ugarte, a Doherty zablokował uderzenie Dorgu, gdy gospodarze wciąż szukali zwycięskiej bramki.
Jednak w końcówce Dalot musiał jeszcze interweniować, by powstrzymać Jhona Ariasa i utrzymać remis. Gospodarze byli przekonani, że zdobyli zwycięskiego gola, gdy Dorgu trafił do siatki po obronie strzału Šeško, ale sędzia podniósł chorągiewkę i bramka nie została uznana. Wolves przerwali tym samym serię 12 porażek z rzędu we wszystkich rozgrywkach, co z pewnością doda drużynie pewności siebie. Remis niewiele daje Manchesterowi United, który nie wygrał dwóch meczów z rzędu od końca października i z pewnością uzna to spotkanie za zmarnowaną szansę na awans w tabeli Premier League.
Flashscore Piłkarz Meczu: Mateus Mané (Wolverhampton Wanderers)
