Nagelsmann obwinia Howe'a: Woltemade nie może strzelić gola, gdy jest 80 metrów od bramki

Woltemade i Howe podczas meczu Premier League.
Woltemade i Howe podczas meczu Premier League.REUTERS

Selekcjonera reprezentacji Niemiec Juliana Nagelsmanna (38) martwi niezbyt imponująca forma napastnika Nicka Woltemade. Trener kadry narodowej za taki stan rzeczy obwinił taktykę Eddiego Howea (48), szkoleniowca Newcastle.

Woltemade świetnie rozpoczął sezon Premier League, ale od grudniowego remisu 2:2 z Chelsea w lidze nie zdobył już żadnej bramki. Mimo słabszej dyspozycji został powołany do reprezentacji Niemiec na marcowe mecze towarzyskie ze Szwajcarią i Ghaną.

"To bardzo sympatyczny człowiek z doskonałym poczuciem humoru. Ma świetny charakter. Podczas naszych spokojnych rozmów zawsze jest w dobrym nastroju. W Newcastle nie miał łatwo. Dla nas wykonał dobrą robotę. Czas spędzony z nami na pewno mu pomoże. Jeśli chodzi o jego problemy, uważam, że trzeba spojrzeć na całą sytuację" - powiedział Nagelsmann o Woltemade w rozmowie z Kickerem.

Następnie otwarcie wyjaśnił, dlaczego ofensywny zawodnik Srok ma trudności: "Nie mają napastnika, który regularnie grałby w pierwszym składzie. Eddie Howe ciągle nimi rotuje. Bardziej martwiłbym się, gdyby Newcastle miało trzech napastników, którzy graliby cały czas. Moim zdaniem Nick gra bardzo głęboko i jeśli broni już na poziomie łącznika, ma mniej okazji do zdobycia bramki".

Szkoleniowiec Niemców kontynuował swoje przemyślenia. "Mało prawdopodobne, by się wyróżnił, bo nie jest typowym napastnikiem do kontrataków. Nie jest sprinterem osiągającym prędkość 36 km/h, a od bramki dzieli go 80 metrów. Gdybym był brytyjskim dziennikarzem, nie oczekiwałbym od niego sezonu z 20 golami. Mogę wam obiecać, że u nas będzie 30 metrów od bramki, gdzie może być groźny" - stwierdził.